Retro sałatka: awokado, sałata, krewetki, różowy majonez

Dziś będzie retro:)

Czas tak szybko pędzi. Wiem, banał, ale naprawdę. Wydaje mi się, że dopiero wczoraj szłam do swojej pierwszej pracy. Szalone lata, trudne dla wegetarian. Jak się nie jadło mięsa, można było co najwyżej poprosić o ruskie pierogi i wydłubać sobie z nich skwareczki. Albo dostać naleśniki z serem. Ja w tamtych czasach nie jadłam „czerwonego mięsa”, ale jadłam ryby i owoce morza.

Polska otwierała się na to, co nowe (to był początek lat 2000), pojawiały się restauracje z kuchniami świata, a także to, co lubiłam najbardziej: bary sałatkowe. Bo w tamtych czasach, jak ktoś dbał o linię, to jadł co? Sałatki! Miałam swoje ulubione bary sałatkowe, uwielbiałam tam chodzić. Pamiętam, że te sałatki wydawały mi się wtedy bardzo drogie, jak na moją młodą kieszeń. Jadłam je więc z namaszczeniem, zastanawiając się, z czego jest ta, a z czego tamta. To był powiew wielkiego świata. To właśnie w tamtych czasach próbowałam po raz pierwszy awokado czy krewetek. Z dzisiejszego punktu widzenia, to są bardzo zamierzchłe czasy. Mijały lata, kuchnia się zmieniała. Kto jeszcze pamięta obowiązkową pozycję w menu pod postacią szarlotki z lodami i bitą śmietaną? Albo sałatkę caprese? Mody przychodzą i odchodzą, pozostają wspomnienia. Czasem przeglądam stare notatki albo wycinki z gazet i przypominam sobie tamte smaki. Niektóre dania tak bardzo lubiłam – naleśniki z ruskim nadzieniem i śmietaną albo z ziemniakami i błękitnym serem w barze na tyłach Nowego Światu, strudel wiedeński i cafe Melange w Cafe Nowy Świat, mojej absolutnie najbardziej ulubionej kawiarni, za którą wciąż tęsknię, bo spędziłam tam wiele miłych chwil z ludźmi, którzy pojawiali się i odchodzili, by czasem znowu powrócić. Człowiek idzie do przodu, zostawia gdzieś po drodze dawne jadłospisy, zapomina o nich, szuka wciąż nowego i nowego, „bo ile można jeść to samo”, aż w końcu pewnego dnia idziesz do jakiejś kawiarni na kawę i ciasto i chciałabyś coś zjeść, ale wszystkie ciasta są jakieś dziwne. Wymyślne. Nie ma szarlotki, nie ma tiramisu, nie ma sernika. Cóż, świat się zmienia.

A co z sałatkami? Nie chodzę już do barów sałatkowych, nawet nie wiem, czy one jeszcze istnieją. A nawet jeśli, to nie chciałabym psuć sobie tamtych wspomnień.

Jakieś dwa tygodnie temu naszło mnie jednak na sałatkę z przeszłości i pamiętam, że jednym z jej składników było „mięso kraba z zalewy”. Kiedyś takie mięso kraba albo szyjki rakowe kupowało się w pierwszym większym sklepie, ale teraz przekonałam się, że to nie jest taka prosta sprawa, a w każdym razie nigdzie, gdzie ich szukałam, ich nie było. Co robić, kupiłam krewetki, najmniejsze, jakie udało mi się znaleźć i zrobiłam z krewetkami.

To jest banalnie prosta sałatka. Wyglądu za bardzo nie ma, a i ja nie chciałam się zbyt długo gimnastykować podczas robienia jej zdjęcia – jest, jak jest. Ludzie, którzy lubią smak majonezu połączonego z ketchupem (lub sos 1000 wysp – matko i córko, czy takie coś jeszcze gdziekolwiek występuje?), awokado, krewetki i chrupiące faktury ogórka i sałaty lodowej, zrozumieją, o co mi chodzi. Takie sałatki można było wzbogacić pokrojoną w drobną kostkę i obsmażoną ma maśle bułką, ugotowanym jajkiem na twardo, smażonym boczkiem, prażonymi pestkami słonecznika – co się miało pod ręką.

A do tej retro sałatki gorąco polecam tosty z japońskiego mlecznego chlebka.

Życzę Wam miłego weekendu, trzymajcie się zdrowo.

Retro sałatka: awokado, sałata, krewetki, różowy majonez

  • 1 awokado, dojrzałe, obrane, pokrojone na średniej wielkości kostkę
  • 200 g malutkich krewetek (możesz je jeść na surowo, ale ja zawsze przesmażam je przez 1-2 minuty na maśle)
  • 1 średniej wielkości ogórek – obrany, przecięty wzdłuż, wycięte gniazdo nasienne
  • 2-3 łyżki majonezu + 1-2 łyżeczki ketchupu
  • odrobina soku cytrynowego
  • sałata lodowa – we tyle, ile lubisz, połam ją na małe kawałki
  • sól i pieprz świeżo mielony

Składniki

Najpierw układamy na talerzu sałatę, następnie ogórki pokrojone na małe (1-2 cm) kawałki, później krewetki (jeśli je podsmażasz na maśle, to je od razu na patelni delikatnie posól i oprósz pieprzem), delikatnie spryskaj sokiem z cytryny, a później dodaj pokrojone awokado i majonez – ja lubię majonez ułożyć na sałacie łyżeczką, nie mieszam wszystkiego ze wszystkim ;)

Oprósz świeżo mielonym pieprzem i solą.

Jedz z ciepłymi tostami.

Smacznego!

 

0
Previous Post
Next Post