Musujące jabłko i dwa drinki

Wrócić po feriach do porannego wstawania i odkryć, że w końcu jest jasno. Promyki słońca nieśmiało wychodzące zza kamienic, szukanie nowych butów na wiosnę. Jemy śniadanie i wychodzimy z domu niosąc szkolne plecaki, rozmawiając o tym, co będzie po szkole, gdzie pójdziemy i co zrobimy. Trzymam w dłoni małą rączkę ubraną w rękawiczkę, maszerujemy żwawym krokiem, a ja myślę o tym, jak szybko pędzi ten czas i jak szybko dziecięce spacerówki zamieniamy na szkolne plecaki.

Nieśmiało przymierzamy się do działkowych pikników, koszy wypełnionych niezliczoną ilością kanapek i butelek z piciem. Czekam:)

Tymczasem dziś pora na wpis z produktem od mojego ulubionego Klienta, Braci Sadowników. To produkt, którego nie trzeba chyba specjalnie rekomendować, bo jak się go raz spróbuje, to już się po niego wraca. To Musujące Jabłko. Jest kilka wersji smakowych – latem były to np. Lawenda, Róża, Kwiat Bzu, teraz są inne, z agrestem, miętą i ze sprawdzonego źródła wiem, że będą kolejne nowości.

To powinna być oda do mojego ulubionego napoju – Musującego Jabłka. Właściwie to zaczęło się właśnie w sklepie spożywczym od wrzucenia go do koszyka – bo ładna, szklana butelka, bo bez cukru, bo naturalne, bo polskie i gazowane. Bo ciekawe, bo chcę spróbować. A że były trzy smaki, wzięłam wszystkie.

Musujące Jabłko to mój ulubiony napój, bo nie przepadam za sokami z kartonu, a inne soki zwykle mieszam np. z wodą gazowaną, bo są dla mnie za słodkie. Ale nie zawsze mam w domu wodę gazowaną, więc… I od kiedy po raz pierwszy kupiłam je w ubiegłym roku, to dziś właściwie zawsze mam je w lodówce. Nauczyliśmy się nie tylko pić je solo, ale też zdarza nam się robić z nimi drinki. Gin jest moim ulubionym alkoholem, więc duet ginu i musującego jabłka w dowolnej wersji, do tego plastry jabłek albo innych owoców oraz kostki lodu, w sezonie udekorowane gałązką lawendy albo płatkami róż to jest drink, który bardzo, bardzo lubię. Dziś w wersji alkoholowej polecam drink z wódką. A tym, którzy nie piją alkoholu: wersja bezalkoholowa. Moja najmłodsza córeczka, fanka wersji lawendowej Musującego Jabłka, lubi je z kostkami lodu, udekorowane plastrem cytryny czy limonki. Bawimy się tym, mieszamy, próbujemy, eksperymentujemy. Pasuje naprawdę do wielu dodatków. Ogranicza nas jedynie wyobraźnia.

Drink bezalkoholowy na bazie Musującego Jabłka:

Dwa drinki na bazie Musującego Jabłka

Pierwszy: wersja alkoholowa

Drugi: wersja bezalkoholowa

Składniki

Wersja alkoholowa

  • napój Musujące Jabłko
  • 30 ml wódki (najlepiej Żubrówki albo Żołądkowej Gorzkiej)
  • 10 ml soku z cytryny
  • płaska łyżeczka cukru
  • kawałki jabłka do dekoracji
  • laska cynamonu do dekoracji
  • lód w kostkach

Wersja bezalkoholowa

  • napój Musujące Jabłko
  • 2 łyżeczki soku z limonki
  • kawałek jabłka
  • gwiazdka anyżu
  • cukier
  • cynamon
  • lód w kostkach

Przepis

Wersja alkoholowa

  1. Do shakera wrzucam 5 kostek lodu, wlewam wódkę oraz sok z cytryny i cukier. Wstrząsam kilka razy.
  2. Do kieliszka/szklanki wkładam kilka kostek lodu i wlewam zawartość shakera (bez lodu z niego).
  3. Dopełniam to Musującym Jabłkiem.
  4. Dekoruję kawałkami jabłka oraz laską cynamonu.

Wersja bezalkoholowa

  1. Dekoruję kieliszek cukrem – brzeg zamaczam w wodzie, potem w cukrze.
  2. Do kieliszka wkładam kilka kostek lodu i wlewam sok z limonki.
  3. Nalewam Musujące Jabłko.
  4. Dekoruję kawałkiem jabłka, gwiazdką anyżu i szczyptą cynamonu.
0
Previous Post
Next Post