Makaron na lato. Fettuccine ze świeżymi pomidorami. Pyszne.

Wracamy znad morza, rozpakowujemy torby, zaglądamy do lodówki i robimy listę zakupów. Wsiadam do tramwaju i jadę na bazar. W tygodniu jest pusto, większość sprzedawców wyjechała na wakacje. Kręcę się pomiędzy stoiskami tych, którzy zostali w Warszawie. O tej porze roku chciałabym kupić wszystko, najeść się na zapas. Latem marzę o bezpretensjonalnych, prostych daniach, przy których nie trzeba się napracować, które są dobre, bo są świeże.

Idę do mojej ulubionej pani od pomidorów, która je sama uprawia i kupuję bawole serca. To dla mnie najwspanialsza odmiana pomidora, jego kwintesencja. Soczysty, w miarę mało pestek.

W domu mam kilka paczek makaronu Agnesi, który kupuję od zawsze, od kiedy sięgam pamięcią. Agnesi Festaiola to ten oryginalny, włoski makaron, który lubię najbardziej. Dzięki temu, że na każdy kilogram pszenicy durum przypada 6 świeżych jaj, makaron smakuje wyśmienicie i doskonale prezentuje się na talerzu.

Od kiedy moja przyjaciółka Małgosia po raz pierwszy ugotowała dla mnie makaron ze świeżymi pomidorami, nie ma lata bez tego przepisu. Minęło osiem lat, a ja wciąż o nim myślę, kiedy tylko zobaczę na bazarze pierwsze polne pomidory.

A ostatnio robię wariacje tego przepisu. Niby podobne, ale jednak zupełnie co innego. Przede wszystkim za sprawą różnych serów, ich dobrze przeplatających się smaków i różnych konsystencji: słona, twarda feta, kuleczki mozzarelli i płatki świeżego Parmezanu. To jest wspaniałe i szybkie danie, ale warunkiem są składniki najlepszej jakości.

Kiedy wiem, że będę miała gości, przygotowuję wcześniej pomidory – kroję je, dodaję czosnek i oliwę i odstawiam do lodówki. Potem wystarczy 10 minut, żeby obiad podać na stół (7 minut na makaron i trzy na wymieszanie wszystkiego). Najprostszy i najlepszy. Polecam gorąco na lato <3

Makaron na lato. Fettuccine ze świeżymi pomidorami.

Cudowny, letni makaron, najlepszy do jedzenia w temperaturze pokojowej lub na zimno. Idealny do przygotowania wtedy, kiedy nie masz czasu albo mocy na stanie przy garach. Letni klasyk.

Składniki

  • 500 g świeżych pomidorów
  • 1 duża garść liści świeżej bazylii
  • 75 ml oliwy extra virgin
  • 120 g twardego sera feta
  • opakowanie kuleczek mozzarelli w zalewie
  • kawałek Pecorino lub Parmezanu
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku
  • 250 g opakowanie makaronu jajecznego (użyłam Fettuccine all’uovo Agnesi)

Przepis

  1. Pomidory pokroić na większe kawałki, wyjąć gniazda nasienne. Pomidory przełożyć do szklanego naczynia, dodać połowę listków bazylii delikatnie ugniecionych i porwanych palcami, pół łyżeczki soli i drobno pokrojony czosnek oraz oliwę. Wymieszać i odstawić do lodówki na minimum 15-30 minut.
  2. W tym czasie ugotować makaron w osolonej wodzie (gotuje się ok. 7 minut).
  3. Kiedy makaron się gotuje, przygotowujemy sery – kruszymy fetę, wyjmujemy z zalewy kuleczki mozzarelli, ścieramy na duże płatki Parmezan (lub Pecorino).
  4. Ugotowany makaron odcedzamy, mieszamy z pomidorami, pozostałą bazylią, doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem i podajemy z serami. Można wymieszać sery z pomidorami, ja jednak wolę je mieć na talerzu osobno i mieszać je sama, tuż przed konsumpcją 😉

Smacznego!

5
Previous Post
Next Post