Miałam może pięć lat, kiedy po zakupach w warszawskim “Smyku”, mama zabierała mnie na bułkę z pieczarkami z okienka na ulicy Widok. Szczególnie dobrze smakowała zimą. Mróz szczypał w policzki, a gorący farsz rozgrzewał podniebienie. To…
Po miesiącu życia w zawieszeniu, w jakiejś dziwnej matni, która jest jak bieganie w labiryncie, z którego trudno wyjść, wciąż czuję, jakbym była nic nie znaczącym bohaterem komputerowej gry, w której jakiś gracz podejmuje decyzje…
Jeżeli za czymś tęsknię, w moim rodzinnym, wypełnionym obowiązkami po brzegi, życiu, to są to bez wątpienia podróże. Wiem, że się da podróżować z dziećmi, nawet małymi. Pod warunkiem, że są zdrowe i wychowują się…
Z tofu jest chyba trochę jak z owocami morza: jedni mówią mniam, inni blee. Ja jestem w frakcji: tofu jest dobre, bo można zrobić z niego różne ciekawe rzeczy. Lubię je marynować, smażyć, przerabiać. Sporadycznie…
Nie umiem przejść obojętnie obok warzyw faszerowanych. Pamiętam, że jako dziecko potrafiłam w szkole na lekcjach przez cały dzień marzyć o ciepłej, faszerowanej ryżem papryce i potem zamęczać Mamę tak skutecznie, że nie miała wyjścia i…
Czasem, gdy nie mogę zasnąć, bo natłok myśli kotłuje się w mojej głowie, żeby odpędzić katastroficzne wizje i problemy tego świata, na które niestety nie mam wpływu, wyobrażam sobie, co ugotuję. Jutro, pojutrze, za tydzień i za…