Prawdziwa kuchnia japońska – recenzja książki

„Moja babka, która dożyła sędziwego wieku 102 lat, była osobą modan (nowoczesną i otwartą). Narzuciła sobie cotygodniowy reżim polegający na pieczeniu chleba, robieniu kiszonek, praktykowaniu ceremonii picia herbaty i chodzeniu do kościoła. Rytuał pieczenia wyzwalał w niej człowieka Zachodu. Była jedną z niewielu osób w Kamakurze, które posiadały piec, i wciąż piekła, gdy skończyła 100 lat.

Jej dziadkiem, a moim prapradziadkiem był Hermann Siber, szwajcarski kupiec jedwabiu, który przybył do Yokohamy w latach siedemdziesiątych XIX wieku, szukając jedwabnego materiału, tuż po tym, jak Japonia otworzyła swoje porty na świat. Tam poznał Oshio, utalentowaną gejszę z Yoshiwary, dawnej dzielnicy gejsz w Edo (która dziś znajduje się w Tokio). Mój pradziadek, Jiro Nakamura, był ich mieszanym potomkiem z nieprawego łoża, jednak na ten fakt spuszczono w rodzinie zasłonę milczenia.(…) Dzięki mojej relacji z ukochaną babcią znam jej opowieści, które wyjaśniały, co to znaczyło stać w rozkroku między dwiema kulturami.
Dlatego mam nadzieję, że ta książka kucharska odzwierciedla wartości i zwyczaje mojej matki i babki, jak również umiejętności, które rozwinęłam we własnej kuchni, i stanowi amalgamat współczesnych doświadczeń międzykulturowych.”*

Nie tak dawno temu, przeglądałam książki kucharskie i myślałam w duchu „tak bardzo chciałabym znowu trafić w końcu na coś, co mnie oczaruje, coś, co mnie zachwyci”. Czego szukam w książkach kucharskich? To trudne do uchwycenia, to jest takie coś, co jest połączeniem dobrej, ciekawej opowieści, wiedzy, przepisów i piękna. Dobra książka kucharska to taka, która wciągnie mnie jak wir i nie puści, dopóki sama nie będę się chciała z niej uwolnić i biec do kuchni, żeby coś ugotować.

Kiedy dowiedziałam się, że Prawdziwa kuchnia japońska („Japanese Home Cooking Simple Meals, Authentic Flavors”) ukaże się po polsku, nie mogłam się jej doczekać. I nie zawiodłam się. Zaraz Wam powiem, dlaczego spodobała mi się tak bardzo, że przez kilka dni czytałam ją w każdej wolnej chwili.

Moje zainteresowania kulturą Japonii sięgają jeszcze czasów liceum, kiedy czytałam na ten temat wszystko, co mi wpadło wtedy w ręce. Marzyłam o studiowaniu Japonistyki, ale na marzeniach się skończyło. Nigdy jednak nie porzuciłam tego tematu, wraca on do mnie i jest mi bliski. Zanim pojechałam do Japonii, kupowałam książki kucharskie pisane przez rodowitych Japończyków i, szczerze mówiąc, niewiele mogłam z ich przepisów ugotować. Powód był prozaiczny – brak składników i ogólny brak zainteresowania kuchnią japońską w Polsce.

Sonoko Sakai, autorka „Prawdziwej kuchni japońskiej” urodziła się w 1955 roku w Stanach Zjednoczonych, a jej rodzice byli Japończykami. Dzieciństwo dzieliła między Amerykę a Japonię, a dziś mieszka w Stanach i jest nauczycielką kuchni japońskiej. Swoją filozofię gotowania opiera na pięciu filarach: świeżość, sezonowość, prostota, piękno i oszczędzanie, a w książce dzieli się przepisami na 60 dań, ale to nie wszystko. Opowiada o produktach istotnych w japońskiej kuchni, mówi o różnicach np. między sosami sojowymi, a także przedstawia sylwetki osób, które zajmują się rolnictwem czy produkcją istotnych dla tej kuchni, składników.

Jak ugotować idealny ryż? Jak zrobić domowe miso?Jak zrobić ekspresowe kiszonki w occie (np. kiszony imbir MNIAM!). Z tej książki dowiesz się, jak ugotować dwie najpopularniejsze japońskie zupy: misoshiru i suimono, jak zrobić grillowanego imbirowego kurczaka z olejem z prażonych nasion sezamu, grillowanego bakłażana w ziołach, smażone pierożki gyoza i wiele, wiele innych dań.

Ta książka jest piękna, starannie napisana i przetłumaczona i pełna wiedzy przekazanej w prosty, interesujący sposób.

Polecam gorąco 🙂

 

* Prawdziwa kuchnia japońska. Proste potrawy, oryginalne smaki.
Sonoko Sakai, zdjęcia: Rick Poon
Tłumaczenie: Monika Skowron
Wydawca: Znak, 2021

0
Previous Post