Placuszki serowe

Są takie dni, kiedy człowiek kręci się po kuchni i zjadłby coś, ale sam nie wie, co. Chwile, w których dziecko szarpie za nogawkę, więc skomplikowane dania nie wchodzą w rachubę.

Zaglądam do lodówki: może kanapka? A może jednak nie.
Ostatnio tak dużo mówi się o „zero waste” – wykorzystywaniu jedzenia do ostatniego okruszka, żeby nic nie marnować, nic nie wyrzucać. Jestem jak najbardziej na tak. Myślę przy okazji o tych wszystkich książkach kucharskich, gdzie, żeby zacząć cokolwiek gotować, człowiek musi iść na konkretne zakupy. A potem rozdarte torebki z przyprawami piętrzą się w szufladach. Co z nimi zrobić?
Przypominają mi się czasy mojego dzieciństwa, gdzie idea „zero waste” była codziennością. Bo żeby cokolwiek kupić, trzeba było swoje odstać w kolejce. Kto pamięta kolejkę po ciepły chleb? Ja tak. Po jeden chleb: zwykły, ewentualnie razowy albo kilka bułeczek.
Dzieci pomogły mi uporządkować rytm mojego gotowania, a zasady, którymi kierowały się moje babcia czy mama, stały się po prostu bardzo wygodne i praktyczne.
Kobiety po prostu otwierały lodówkę, wyjmowały z niej kilka rzeczy, mieszały w misce, wrzucały na patelnię i gotowe. Coś z niczego.
Dziś, kiedy patrzę na moją czteroletnią córeczkę, która po powrocie z przedszkola pałaszuje dania, które ja też uwielbiałam jako dziecko, wiem, że w kuchni najlepsze są proste rozwiązania. Przynajmniej kiedy ma się małe dzieci i trzeba działać szybko.
Moja lodówka nie kipi od nadmiaru produktów, ale zawsze staram się w niej mieć kilka rzeczy, które w razie czego przerobię na coś bardziej konkretnego. Jajka, mleko, nabiał. Lubię sery, bo z nich właściwie od ręki robię placki, kotlety, zapiekanki czy sosy do makaronu.
I dziś proponuję właśnie taki przepis. Coś prostego, dobrego i w małej ilości, dzięki czemu zjada się od razu i nie ma dylematu, czy zostanie na później. Później zrobię coś nowego 😉
/Przepis powstał we współpracy z marką Almette./

Placuszki serowe

Placuszki serowe
/5-6 niewielkich placuszków/

Składniki

1 opakowanie twarogowego serka puszystego (użyłam serek Almette śmietankowy, który lubię, bo ma dobry, prosty skład) o wadze 150 g
ok. pół kubeczka mąki – połowa wagi sera, mąkę dodajemy stopniowo do odpowiedniej konsystencji
1 jajko
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub łyżeczka cukru waniliowego
owoce: o tej porze roku używam mrożonych owoców, które wrzucam do garnuszka, dodaję 2-3 łyżki wody, podgrzewam i dosładzam cukrem trzcinowym
syrop klonowy do podania

Przepis

Serek Almette przekładamy do miski, dodajemy mąkę, jajko i wanilię, łyżeczkę cukru i delikatnie mieszamy widelcem do połączenia się składników (nie miksujemy, bo masa będzie za rzadka). Jeśli mamy czas, odstawiamy na 15-30 minut do lodówki, by masa nieco stężała. Konsystencja powinna przypominać gęste ciasto na pankejki. W razie potrzeby trzeba dodać nieco więcej mąki pszennej. Trzeba jednak pamiętać, że zbyt dużo mąki sprawi, że placuszki będą zbyt mączyste.
Na patelni rozgrzewamy olej roślinny (ja użyłam rzepakowego). Łyżką nabieramy porcje masy, delikatnie ją rozpłaszczamy i kładziemy na rozgrzanym oleju. Smażymy ok. 3 minut z jednej strony, przekładamy na drugą stronę i ponownie smażymy 2-3 minuty. Przekładamy na talerz wyłożony papierową serwetką, by wchłonęła nadmiar tłuszczu.
Następnie kładziemy placuszki na talerzu i podajemy z ciepłymi owocami i syropem klonowym lub śmietaną.
Smacznego!
8 komentarzy
Poprzedni
Następny