Zupa: Krem marchewkowo-pomarańczowy


Kroję marchew, stuk-stuk-stuk,
za oknem na drzewie bije się para jaskółek*.
Ona i on?
W garnku topię masło, wrzucam plastry marchwi.
Tym razem zupa dla wszystkich niejadków. W dodatku pomarańczowa.

Krem marchewkowo-pomarańczowy

500 g marchwi
2 dymki (bez szczypioru, tylko cebule)
2 łyżki masła
1/2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
500 ml wywaru jarzynowego (lub wody i kostka rosołowa – polecam ekologiczne bez glutaminianu sodu)
1 łyżka świeżego tymianku (lub łyżeczka suszonego)
sól i pieprz do smaku
1/2 kubeczka śmietany (opcjonalnie)

Marchew obieramy i kroimy na plasterki.
Masło topimy w garnuszku, dodajemy marchew, dusimy kilka miniu, dodajemy pokrojoną dymkę i – jeśli używamy suszonego – tymianek. Dusimy ok. 10 minut. Zalewamy wywarem jarzynowym i sokiem. Gotujemy ok. 30 minut, aż marchew zmięknie.
Miksujemy na gładki krem. Doprawiamy solą, pieprzem i tymiankiem (jeśli używamy świeżego).
Podajemy ze śmietaną i chlebem.

Smacznego!

*Wyobraźnia i tęsknota za wiosną sprowadziły je do Polski wcześniej 😉

22 komentarze
Poprzedni
Następny