Uchylone na oścież okna, parne dni zamieniają się w ciepłe wieczory. Szukamy schronienia na klatkach schodowych, w działkowym basenie, pod starą śliwą. Tulimy dzieci, które marudzą, ale nie narzekają, że gorąco, bo nie wiedzą, że…
Moje dzieci kochają placki. W zasadzie każde. Te, po raz pierwszy, wyszły trochę przez przypadek. Planowałam zrobić grube i konkretne pancakes, ale skończył mi się proszek do pieczenia i dodałam go za mało. Wyszły mi wtedy…
Mam jedną okropną wadę. Kiedy jestem głodna, odzywają się we mnie najgorsze instynkty. Mogę się wtedy kłócić, rozwodzić, awanturować. Od zawsze tak miałam, od dziecka. I o ile nad wszystkimi wadami człowiek jako tako umie…
I przyszło lato z krzakami porzeczek upstrzonymi czerwonymi owocami. Na działce mamy (aż!) jeden krzak. 1,5 kilo owoców. Ale to wystarczy, by dzieci zobaczyły, jak kwiaty zmieniają się w owoce, a potem dojrzewają i można…
Astronomicznie – najpiękniejsze miesiące w roku. Smutki staram się koić obcując z naturą. Jeśli mogę, wskakuję z bobasem do hamaka na działce i nasłuchuję, jak szpaki urządzają sobie ucztę na pobliskim drzewie czereśniowym. Biesiada trwa…
Są takie dni, kiedy człowiek kręci się po kuchni i zjadłby coś, ale sam nie wie, co. Chwile, w których dziecko szarpie za nogawkę, więc skomplikowane dania nie wchodzą w rachubę. Zaglądam do lodówki: może…