Złoty październik – chwytam na zdjęciach promyki słońca. Złota godzina, złote liście, złote świecidełka w pudełku na nocnej szafce. Złote włosy moich dzieci. Złoty cydr i złote kwiaty słoneczników. Robimy porządek w ubraniach – dzieci…
Chłodne poranki, szeleszczące liście pod stopami, a potem powroty z przedszkola – jest ciepło, swetry w plecaku, a ja trzymam w dłoni małą rączkę. Tak bardzo się cieszy, kiedy przychodzę po nią sama i same…
Podziwiam, że się Państwu chce robić przetwory z pomidorów. Mi się nie chce – usłyszałam na bazarze od pani sprzedającej pomidory. I od razu oczami wyobraźni powędrowałam do przednówka, tak, luty-marzec może, gdzie gapię się na…
Najpierw ruszamy na dworzec. Pobudka przed piątą rano, walizka w dłoń i jedziemy tramwajem. Pociąg ma najpierw dziesięć minut opóźnienia, potem trzydzieści, na końcu wychodzi na to, że będzie na dworcu za sto dziewięćdziesiąt. Drepczemy…
Nasze Mamy były młode, kiedy nas urodziły. Miały ogromne pokłady energii, by spacerować z nami od rana do wieczora. Trzy lata urlopu wychowawczego, a potem kolejne trzy, bo urodziło się drugie dziecko. Zwiedzały z nami…
Zacznę może od tego, że oczywiście kocham różne wymyślne i fikuśne torty. Kocham jeszcze bardziej, jeśli wiem, że wymagają bardzo dużo pracy. Jem je wtedy z nabożną czcią. Jednak uświadomiłam sobie ostatnio, że najchętniej i…