Klopsiki lekko azjatyckie

Klopsiki… Wspomnienie dzieciństwa, bo Mama robiła zawsze najlepsze. W sosie pieczarkowym, z ziemniaczanym puree miękkim jak puch i z zasmażanymi buraczkami. Jako dziecko wyżu demograficznego, chodziłam do podstawówki na popołudniową zmianę, więc kiedy wracałam ze szkoły do domu, czasem było już ciemno. Na klatce schodowej witały mnie zapachy obiadów gotowanych przez sąsiadów, wijące się w powietrzu jak niewidzialne wstążeczki. To tylko potęgowało mój głód, więc czym prędzej wbiegałam po schodach do domu.

Minęło tyle lat, a ja wciąż pamiętam, jak kojąca jest myśl, że po przyjściu do domu czeka na Ciebie ktoś z obiadem. Że wystarczy zdjąć kurtkę, umyć ręce, usiąść przy stole i zacząć rozmawiać z bliską Ci osobą.

A dziś przepis na klopsiki. Bardzo lubię robić mini klopsiki, bo łatwo je podgrzać w dowolnym sosie, pasują do makaronu, ryżu czy ziemniaków. Moje dzieci najczęściej domagają się makaronu z klopsikami w sosie pomidorowym, ale ponieważ ostatnio odkryłam, że chętnie jedzą dania azjatyckie (pod warunkiem, że nie są zbyt ostre), zrobiłam klopsiki „w wersji azjatyckiej”. Raczej w Azji nie zjecie takich klopsików, ale… cóż, musiałam je jakoś nazwać.

To łatwe danie, gdzie możecie spokojnie improwizować, jeśli czegoś nie macie. Możecie pomijać, dodawać, zamieniać. Na luzie, to tylko obiad 🙂

 

Klopsiki lekko azjatyckie

Z podanych proporcji wyjdzie 10 niewielkich klopsików. Dla nas w sam raz, jemy dość mało i nie robimy zapasów, ale jeśli chcesz, możesz podwoić ilość składników. Dziś użyłam mięsa wieprzowego, ale bardzo często robię klopsiki drobiowe z indyka. Sos zagęściłam mąką ryżową. Jeśli jej nie masz, użyj pszennej albo nie zagęszczaj sosu. W tej wersji też będzie w porządku.

Warzywa: akurat dziś miałam marchew i cukinię. Uwielbiam te warzywa w wersji delikatnie przesmażonej. Są dzięki temu wciąż chrupiące, ale ciepłe. Można w ten sposób smażyć też np. paprykę. Dla wygody warzywa kroimy w niewielkie słupki. Szybciej się smażą i łatwiej je później jeść.

Składniki

Klopsiki:

  • 300 g mielonego mięsa (z indyka lub wieprzowego)
  • 1 ząbek czosnku, zmiażdżony
  • 1 łyżeczka świeżo startego imbiru
  • 1 szczypiorek urwany z dymki BARDZO drobno pokrojony
  • 1 łyżka słodkiego sosu sojowego
  • 1 łyżka zwykłego sosu sojowego
  • do smażenia: olej roślinny
  • do zagęszczenia sosu (opcjonalnie): 1 łyżeczka mąki ryżowej wymieszana z 3 łyżkami zimnej wody

Sos do klopsików:

  • 60 ml sosu sojowego
  • 1 płaska łyżka białego miso
  • 60 g wina ryżowego (mirin)
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • 1 łyżka oleju sezamowego

do podania: listki świeżej kolendry

Warzywa:

  • 1 mała cukinia, pokrojona w cienkie słupki
  • 1 niewielka marchewka, pokrojona w cienkie słupki
  • łyżka oleju do smażenia
  • łyżeczka octu ryżowego
  • łyżeczka oleju sezamowego

Do tego: makaron soba: użyłam 3 suszonych „pęczków”, ugotowany zgodnie z instrukcją na opakowaniu czyli 3-5 minut

Przepis

  1. Przygotuj warzywa. Następnie rozgrzej olej na patelni i podsmaż je przez 2-3 minuty. Wyłącz ogień.
  2. Ugotuj makaron, przelej go wodą, żeby się nie kleił.
  3. Klopsiki: wymieszaj wszystkie składniki, uformuj kuleczki trochę większe od orzecha włoskiego. Rozgrzej olej na patelni i usmaż je 2-3 minuty z każdej strony. Powinny być usmażone delikatnie i być w środku różowe.
  4. Sos: Wszystkie składniki wymieszaj w garnuszku i podgrzej. Dodaj mąkę rozmieszaną w wodzie, zamieszaj. Włóż klopsiki i gotuj je na malutkim ogniu przez kilka minut, aż będą miękkie i ugotowane w środku.
  5. Podanie: na dnie miseczki układamy ugotowany makaron, dodajemy klopsiki, delikatnie polewamy sosem. Układamy podsmażone warzywa.

Smacznego 🙂

0
Previous Post
Next Post