Spaliłam ciasto. Miało być z jagodami, wyszperanymi z zamrażarki na początek nowego sezonu. Adios wszystkie mrożonki, robimy miejsce na nowe. Ale nastawiłam piekarnik na 70 minut, nie wiem, co mnie podkusiło, miało być 35 góra…
„Posprzątaj ten śmietnik” mówiła Mama, kiedy na moim biurku piętrzyły się stosy rzeczy. Książki, książeczki, karteczki i karteluszki. Wszystko było mi potrzebne. Absolutnie. Chomikowałam listy, wycinki z gazet, przepisy, pocztówki. W papierowych teczkach, potem segregatorach.…
Wiem, że wpisy z propozycjami na święta cieszą się zwykle sporym powodzeniem i lubicie do nich zaglądać. Więc idąc za przykładem poprzednich lat i w tym roku postanowiłam podzielić się z Wami swoimi pomysłami na…
Pewnie nie wpadłabym na pomysł dzisiejszego wpisu, gdyby nie maile, jakie dostaję przynajmniej raz w tygodniu. Ich treść jest zwykle bardzo podobna: nie lubię swojej pracy, nie cieszy mnie ani wysoka pensja, ani awans, ani to,…
I pachniała Saska Kępa, a ja chodziłam do przedszkola tuż obok domu Agnieszki Osieckiej. Więc ten sam bez pachniał i dla mnie. Nie cierpiałam przedszkola. Poranki, kiedy Mama mnie budziła, a ja miałam nadzieję, że jakaś…
Mieszkam na warszawskiej Ochocie. To, co mnie uwiodło w niej szczególnie to bliskość sklepów, parków, szewców, bibliotek. Jest tu wszystko na wyciągnięcie ręki. Właściwie zapomniałam o tym, że kiedyś wszędzie jeździłam samochodem. Dziś chodzę pieszo…