(a tak naprawdę w odwrotnej kolejności) Raz w tygodniu wsiadam w samochód i jadę do centrum ogrodniczego. Żeby nie stracić w nim głowy, mam listę. Robię ją każdego dnia, rozsądnie, z rozmysłem. Co się nadaje…
Ciężki tydzień. Najpierw starsze dziecko z zapaleniem ucha, potem młodsze z gorączką 40 stopni, a po tym jeszcze starsze z rotawirusem. Szpital, nocne wizyty lekarzy i „dobre rady”. W międzyczasie awaria silnika na środku drogi…
Powiadają, że jak się nie ma czasu, trzeba sobie wziąć dodatkowe obowiązki i wtedy okazuje się, że czasu mamy więcej niż na początku nam się wydawało. Hmn, ta teza sprawdza się w moim życiu wyjątkowo.…
Mamy w domu blaszane pudełko, w którym nic nie było, ale szkoda było go wyrzucić. Bo ładne. Pewnego dnia schowaliśmy do niego kilka ciastek. Nasza młodsza córka, która regularnie robi w domu przegląd wszystkich szafek…
Dom jak po wybuchu wulkanu. Mix suchych płatków owsianych i kukurydzianych w łóżku, na podłodze i na krześle w kuchni. Doniczka ziół ooops! spadła Komuś w drzwiach balkonowych. Ale Ktoś poszedł już dalej, rozrzucać puzzle.…
Najlepsze ciasta to takie, które można zrobić wcześniej, zjeść kawałek, zawinąć w ściereczkę, a potem o nich zapomnieć na dzień lub dwa, kiedy znów przyjdzie na nie ochota. Tak jest właśnie z tym czekoladowo-marcepanowym…