Kup mi coś w Elfjoy

Co roku przy okazji świątecznych Prezentowników polecam coś z biżuterii. W tym roku chciałabym opowiedzieć trochę o marce, którą obserwuję od 16 lat.

Nasze drogi z Kasią Kucharską, założycielką marki Elfjoy przeplatały się przez te wszystkie lata. Widywałam ją, kiedy sprzedawała swoją biżuterię na kameralnych wydarzeniach, ale zawsze była ciasno otoczona wianuszkiem kobiet, więc zawsze sobie powtarzałam, że innym razem. Kupiłam sobie nawet kilka rzeczy na jej stronie, ale wiedziałam, że stacjonarnie ma o wiele więcej do pokazania, a przede wszystkim czułam, że kupowanie biżuterii robionej ręcznie, z kamieniami, których dobór jest przecież sprawą tak bardzo indywidualną, ma większy sens wtedy, kiedy mamy na to czas i chęć. Kiedy możemy porozmawiać, dotknąć, zastanowić się.

Nie ukrywam też, że od kiedy sięgnę pamięcią, zawsze marzyłam o pierścionku zrobionym właśnie przez nią. Trafia do mnie ta wrażliwość, jej styl, podejście do kamieni. To, że przemierza świat, by znaleźć coś specjalnego, innego niż wszystko, co widziałam do tej pory.

Był zimny grudniowy dzień. Prószył pierwszy śnieg, a mi (w końcu!) po dwóch latach wiecznego odkładania na później, udało się wyskoczyć do centrum do okulisty. Pomyślałam, że to doskonały pretekst do tego, żeby ruszyć kilometr dalej i odwiedzić pracownię Elfjoy. Chciałam ją wreszcie poznać, porozmawiać, zobaczyć na żywo.

Jej sklepik jest jak pracownia czekolady z filmu o tym samym tytule. Jest bajkowo, pachnie kadzidłami, palą się świece, jest miła atmosfera. Nie musisz kupować, możesz przyjść i zobaczyć, dotknąć, a przede wszystkim porozmawiać.

Pierwsze projekty Kasi, które pamiętałam, to kolczyki – soczyste kolory, odważne połączenia, ale też coś dla fanek subtelnych, delikatnych klimatów. Ceny są różne – te z różowymi chalcedonami, które wpadły mi w oko, ze zdjęcia kosztują 190 zł i są ze stopu 14-karatowego złota.

Delikatne naszyjniki, subtelne bransoletki, ale też coś dla fanów klasyki – diamenty, szmaragdy, rubiny czy szafiry. Ceny są bardzo zróżnicowane, w zależności od zasobności portfela i potrzeb.

Kasia Kucharska/Elfjoy
Foto: Elfjoy

Diamenty diamentami, ale dla mnie czymś, co wyróżnia Elfjoy od innych marek, są trzy kamienie, zupełnie inne od wszystkiego, co się widuje dookoła, a już na pewno nie zobaczymy ich w żadnej biżuteryjnej sieciówce.

Kasia tak pisze o tych kamieniach:

Piegusy to wyjątkowe połączenie różowego kwarcu i diopsydy. Inkluzje, maleńkie piegi w środku, choć są pozorną wadą, tworzą ich największą wartość. Po głębszych analizach dostrzec można, że te niezwykłe piegi we wnętrzu kamienia mają zielonkawy odcień – są to kropelki diopsydu otulone różową masą kwarcu. Niektóre wyjątkowe okazy piegusów posiadają delikatne brzoskwiniowe plamki nadające ciepła i przytulności. Ten dodatkowy, pomarańczowy minerał to grossular – niezwykle rzadka i najbardziej pożądana w tych odcieniach odmiana granatu. 

Akwamaryn z ilmenitem Złoże tego niezwykłego minerału znajduje się w centralnej części Madagaskaru, praktycznie niedostępne, niemalże w całości już wyczerpane. Elfjoy jest jedynym miejscem na świecie, w którym można zakupić biżuterię z tym wyjątkowym kamieniem. Kamień został wydobyty i opisany po raz pierwszy w 2012 roku. Niezwykłe inkluzje rozsiane wewnątrz akwamarynu zachęciły do dalszych badań – okazało się, że delikatny pieprz w krystalicznym cieście to ilmenit tworzący płytki, momentami czarne igiełki czy ciemno-szare pęczki. Minerał ten jest niecodziennym zjawiskiem, występuje w górach Ilmeńskich, od których wziął swoją nazwę, ale niezwykłe jest to, że można go również spotkać na Księżycu.

„Kawałeczek nieba … „mały blue”… jeden z trzech kolekcjonerskich kamieni, z którymi tylko my robimy biżuterię – ten kryształ z lazurytem jest jakby tą szczeliną, przez którą można wniknąć do innej galaktyki… jest magicznym galaktycznym szyfrem gwiezdnych spraw… Mały blue jest kryształem z lazurytem, pochodzącym z Madagaskaru, którego źródło jest już praktycznie wyczerpane. Kawałeczek nieba –drobinki lazurytu rozsypane po kryształowej tafli stworzyły jedne z najpiękniejszych kamieni jakie mamy w kolekcji. „Mały Blue” jest niezwykłym połączeniem kryształu górskiego – kwarcu – oraz drobnych inkluzji lazurytu. Jest to zjawisko niecodzienne ponieważ o ile w kwarcu inkluzje występują dość często to bardzo rzadko zdarza się by był to właśnie lazuryt – przenikliwie granatowy „kamień niebios”. Kamienie te są unikalne – nie znajdzie się dwóch identycznych okazów. 

Ja byłam też zainteresowana kolorem złota, z którego robione są np. pierścionki. Kasia nazywa je warszawskim złotem.

„Warszawa stanowiła linię graniczną Zachodu ze Wschodem. Do dworców po stronie praskiej dochodziły szerokie rosyjskie tory kolejowe. Po stronie zachodniej zaczynały się tory europejskie…”

W tym miejscu również złoto miało swój unikalny charakter – odmienne od czerwonego rosyjskiego złota i zupełnie inne niż złoto włoskie w kolorze żółtka jajka. Kolor warszawskiego złota oddawał atmosferę unoszącą się nad tym miastem głodnym pogody ducha i szczęścia… był to kolor szampana z brzoskwiniami – aromatyczny i musujący kolor zmierzchającego słońca muskającego dojrzewające owoce, dachy kamienic i pąsowe usta kochanków…”

Sfotografowałam dla Was kilka rzeczy, które wpadły mi w oko, choć żadne zdjęcie nie odda ich piękna. Warto wpaść, zobaczyć, porozmawiać. Kasia pokazywała mi np malutkie pierścionki, które jakiś tata zamówił dla swoich trzech nastoletnich córek. Podczas mojej wizyty zajrzał też chłopak, który powiedział, że dziękuje za zaręczynowy pierścionek ze szmaragdem, bo warto było i że za dwa lata przyjdzie po obrączki. Osobiście znam dziewczyny, które kupują sobie tu od czasu do czasu coś specjalnego.

Ja wolę kupować to, co widzę, nie lubię czekać, ale dla tych, co mają szczególne wymagania – Elfjoy ma kamienie, zarówno klasyczne, szlachetne i półszlachetne, w różnych kształtach, wielkościach i cenach. Można wybrać, dowolnie oprawić.

Dla mnie najpiękniejsze tu zawsze będą pierścionki. Uwielbiam takie delikatne, niepozorne, czasem skromne, a innym razem zupełnie nie. Raczej nie jest to rzecz, którą wrzuci się do szkatułki i o niej zapomni. Polecam na szczególne okazje:)

Sklep stacjonarny:
Elfjoy, ul. Tamka 36
Warszawa

1
Previous Post
Next Post