Makaron z pieczonym kalafiorem

makaronzkalafiorem_0010

Nazwa tego dania może sugerować, że jest pozbawione smaku, ale nic bardziej mylnego:)

Ostatnio z dziką przyjemnością chodzę na bazar, gdzie kupuję małe główki młodego kalafiora, który mogłabym jeść codziennie. Już wielokrotnie pisałam o mojej słabości do tego warzywa, które odpowiednio przygotowane i przyprawione, jest wspaniałe. Od dawna nie gotuję kalafiora w garnku z wodą, gotuję go krótko na parze albo piekę w piekarniku. Młode różyczki kalafiora potrzebują kilkunastu minut, by nadawać się do jedzenia.

Moją drugą słabością jest gryczany makaron soba. Spotkałam się z opiniami, że jest gorzki i twardy, ale myślę, że często problem tkwi w odpowiednim przygotowaniu go: należy gotować go krótko, około 5 minut w gorącej wodzie, a potem przelać wrzątkiem, by się nie kleił. Ja dodaję też odrobinę tłuszczu (oleju, oliwy lub stopionego, ciepłego masła).

W tym daniu wszystko komponuje się idealnie: pieczony, kalafior, liście świeżej bazylii, prażone orzechy arachidowe. Polecam na szybki obiad.

Makaron z pieczonym kalafiorem

Przepis na to pyszne danie jest inspirowany książką Sprouted Kitchen. Zmodyfikowałam je lekko używając makaronu soba, zamiast makaronu pszennego i nie dodałam parmezanu. Pominęłam też gałkę muszkatołową. Pyszna, sycąca potrawa, którą można przygotować w pół godziny.

Składniki

  • główka kalafiora (użyłam 2 malutkich główek młodego kalafiora)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki pieprzu cytrynowego
  • łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej (pominęłam)
  • sól i pieprz do smaku
  • 250 g makaronu pełnoziarnistego lub z brązowego ryżu (w przepisie jest makaron capellini lub spaghetti, ja użyłam gryczanego soba)
  • 3 łyżki masła
  • 2 łyżki octu balsamicznego (użyłam octu jabłkowego)
  • garść liści bazylii, cienko porwanych
  • 1/2 kubeczka orzechów laskowych, uprażonych na suchej patelni
  • płatki Pecorino lub Parmezanu (opcjonalnie)

Przepis

  1. Piekarnik nagrzać do 210 st C.
  2. Kalafior umyć i połamać na małe różyczki, włożyć do żaroodpornej formy, połączyć z oliwą. Posypać pieprzem, 1/2 łyżeczki soli, gałką muszkatołową (pominęłam). Wstawić do piekarnika i piec 20-30 minut (młody kalafior jest gotowy nawet szybciej, warto sprawdzić po ok. 15 minutach, przyp. L)
  3. Makaron ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
  4. Na głębokiej patelni rozgrzać masło i pozwolić mu się lekko zbrązowić (ale nie spalić!) przez ok. 2 minuty.
  5. Odcedzić makaron, zachowując trochę wody. Przełożyć makaron na patelnię z masłem, dodać ocet, bazylię, połowę kalafiora i orzechy i ew. doprawić solą i pieprzem.
  6. Podzielić na 4 porcje, przełożyć do miseczek, na wierzchu każdej porcji ułożyć pozostałą część kalafiora, oprószyć pieprzem i parmezanem (jeśli go dodajemy).
  7. Podajemy od razu!

Smacznego 🙂

8 komentarzy
Poprzedni
drozdz
Następny
O chlebie okładka