Placki ziemniaczane

Kiedy byłam dzieckiem i odwiedzałam swoich Dziadków, nie było ferii świątecznych bez placków ziemniaczanych ze śmietaną i cukrem. I choć myślę, że jest to danie znane wszystkim Polakom, to jestem pewna, że nie każdy, kto lubi je jeść, potrafi je zrobić w domu. Podobnie było ze mną.

Ten przepis dedykuję wszystkim, którzy swoje kulinarne przygody rozpoczynali od skomplikowanych dań. Już przy okazji klusek leniwych pisałam, jak trudno mi było gotować proste potrawy.
Każdy ma swoje ulubione placki – jeden woli chrupiące, inny miękkie. Robiłam je z różnych przepisów, aż w końcu wypracowałam proporcje, które najbardziej mi odpowiadają. Moje placki są miękkie, średniej wielkości. Najchętniej podaję je w najprostszej wersji – ze śmietaną i cukrem, a w wersji wytrawnej – z sosem pieczarkowym lub z wędzonym łososiem, wiejskim serkiem i kaparami.

Placki ziemniaczane
Potato latkes

1 kg ziemniaków
1 cebula (jeśli robimy placki w wersji wytrawnej. Jeśli słodkie – cebulę pomijamy)
3 jajka
3 łyżki mąki
1/2 – 1 łyżeczki soli
szczypta pieprzu

Ziemniaki zetrzeć na niezbyt drobnej tarce. Odstawić na 10 minut, następnie odcisnąć nadmiar płynu (na durszlaku lub wycisnąć ziemniaki przy pomocy szmatki). Jeśli dodajemy cebulę – zetrzeć ją na drobnej tarce i dodać wraz z pozostałymi składnikami.
Dokładnie wymieszać.
Na patelni rozgrzać tłuszcz – kiedy będzie bardzo gorący, łyżką nakładać porcje ciasta i smażyć 3-4 inuty z każdej strony. Ja robię raczej płaskie placki, które smażą się krócej.

Usmażone placki ułożyć na talerzu przykrytym papierową serwetką, by wchłonęła nadmiar tłuszczu.

Podawać z dowolnymi dodatkami.
Smacznego!

19 komentarzy
Poprzedni
Następny