Mam słabość do owsianych ciasteczek. Kiedy stoję w kolejce po kawę i widzę je w szklanym słoiku stojącym na ladzie, zwykle o nie proszę. Uwielbiam te z kawałkami karmelu, choć zwykle są dla mnie za…
Przyszła upragniona wiosna. Choć zimno jeszcze, wychodzę z mokrą głową, w cienkim płaszczu, lecę do tramwaju, a potem na spotkanie. Wieczorem wsiadam do samochodu i zimno mi. Zimno. Zimno. Drapie mnie w gardle, wracam do…
Nadszedł wieczór, upragniony wieczór. Planuję coś poczytać, ale Średnia prosi: Mamusiu, nie mogę zasnąć, czy mogłabyś ze mną spać? Wsuwam się pod jej małą kołderkę, ledwo mieścimy się we dwie w dziecięcym łóżku, ale leżymy,…
Jak to było z tym pierwszym w życiu upieczonym ciastem? Chuchrem byłam i niejadkiem, ale ciasta zawsze chętnie spróbowałam. W zamierzchłych czasach mojego PRL-owskiego dzieciństwa, w każdym domu był kajecik z przepisami. Szarobura, szorstka okładka,…
Kiedy się w końcu wyśpię? pytałam samą siebie, ale kiedy Mąż zabrał Najmłodszą do drugiego pokoju, żebym w końcu mogła się wyspać, wierciłam się z jednego boku na drugi. Było mi smutno i czułam…