Przyszła upragniona wiosna. Choć zimno jeszcze, wychodzę z mokrą głową, w cienkim płaszczu, lecę do tramwaju, a potem na spotkanie. Wieczorem wsiadam do samochodu i zimno mi. Zimno. Zimno. Drapie mnie w gardle, wracam do…
Kiedyś rozmawiałam z pewnym cukiernikiem, który rozwijał sieć swoich cukierni. Sugerowałam, że powinien otworzyć może jeszcze tu, a może tam, a on podsumował naszą rozmowę tak: Wiesz, tak naprawdę to marzę o tym, żeby zamknąć wszystkie…
Nadszedł wieczór, upragniony wieczór. Planuję coś poczytać, ale Średnia prosi: Mamusiu, nie mogę zasnąć, czy mogłabyś ze mną spać? Wsuwam się pod jej małą kołderkę, ledwo mieścimy się we dwie w dziecięcym łóżku, ale leżymy,…
Dawno mnie tu nie było… Regularne posty to praca wieczorowa, a styczeń był dla mnie w tym roku ciężki i stresujący. Musiałam skupić się na najważniejszych dla mnie sprawach, które absorbowały mnie na tyle, że…
Staram się przynajmniej raz w tygodniu pobyć sam na sam z każdą z moich córek. To może być godzina albo dwie albo pół, ale jestem wtedy do ich wyłącznej dyspozycji. Pamiętam, kiedy ja byłam dzieckiem…
Jak to było z tym pierwszym w życiu upieczonym ciastem? Chuchrem byłam i niejadkiem, ale ciasta zawsze chętnie spróbowałam. W zamierzchłych czasach mojego PRL-owskiego dzieciństwa, w każdym domu był kajecik z przepisami. Szarobura, szorstka okładka,…