Nowe książki White Plate

Hummus buraczkowy

Kiedy wracam wspomnieniami do wakacji, jestem na wielkopolskim targu i snuję się między stoiskami z roślinami do ogrodu, ziemniakami, jajkami, serami domowej produkcji, koszykami z wikliny. Gdzieś dalej gość sprzedaje z samochodu kury nioski. Zatrzymuję się przy stoisku z kiszonkami. Czego tam nie ma! Kiszonki w wersji polskiej, ale też kiszone cytryny i oliwki. Potem chleb z orkiszu uprawianego przez tego samego człowieka, kiełbasy z dzika, a przede wszystkim… testowanie. Proszę spróbować tego i tamtego, a tu taki szot z soku ze wszystkich kiszonek. Kawałek kiełbaski, kawałek serka… Tęsknię za tymi pogawędkami, ale wiem, że to już niedługo, że to już za chwilę.

Tymczasem wyjmuję ostatnie kiszonkowe zapasy i robię hummus buraczkowy. Można powiedzieć, że wszystko „na oko”, bo tak naprawdę, ile ludzi, tyle hummusów „ulubionych”. Ja lubię raczej płynne, gładkie, dobrze doprawione, ale mój mikser nie pozwala mi na takie zmiksowanie, jak bym chciała. Cóż, może kiedyś uda mi się kupić jakąś ekstra maszynę, która zmieli ciecierzycę na aksamitny puch. Kiedyś.

Zazwyczaj moczę ciecierzycę i gotuję ją sama, ale zdarza mi się używać tej z puszki lub ze słoika. Tym razem dodałam ugotowane, bardzo drobno zmielone buraczki, ale można użyć też samego soku z buraków. Ja lubię jeszcze ten smak przełamać delikatnie kwaśnym sokiem z kiszonych buraków – używam zakwasu buraczanego lub soku ze słoika, w którym było buraczkowe kimchi.

Hummus buraczkowy

Składniki

  • Szklanka ugotowanej ciecierzycy
  • łyżka pasty sezamowej tahini
  • ząbek czosnku
  • 2 ząbki czarnego czosnku (opcjonalnie. Kupuję je w delikatesach azjatyckich)
  • 2 łyżki drobno startych ugotowanych buraczków
  • kilka łyżek oliwy z oliwek
  • trochę soku z cytryny (do smaku)
  • sol i pieprz
  • do smaku: sok z kiszonych buraków

Przepis

Zaczynamy od zmiksowania ciecierzycy z tahini, czosnkiem i buraczkami. Dodajemy powoli oliwę z oliwek i, jeśli masa jest zbyt sucha, trochę wody z gotowania ciecierzycy. Doprawiamy cytryną, solą, pieprzem i sokiem z kiszonych buraków. Jeszcze chwilę miksujemy, próbujemy i ewentualnie jeszcze doprawiamy.

Chowamy do lodówki, by się „przegryzło”.

Przed podaniem polewamy odrobiną oliwy, ja posypałam też za’atarem.

0
Previous Post
Next Post