Jamie Oliver „7 sposobów”

Bo czy to nie jest tak, że idziemy do sklepu i za każdym razem wrzucamy do koszyka te same produkty? Kalafior, łosoś, dwie papryki, jajka… Wracamy do domu i gotujemy w niedzielę rosół, w poniedziałek pomidorową? Może nie jest tak. A jeśli jest, to Jamie Olivier przychodzi z odsieczą i swoją nową książką: „7 sposobów”.

120 przepisów opartych na 18 najczęściej kupowanych składnikach, takich jak m.in. brokuł, kalafior, filet z łososia, jajka, biała ryba, cały kurczak.

Bardzo podoba mi się układ graficzny tej książki. Z lewej strony zdjęcia produktów potrzebnych do danej potrawy. Jeden rzut oka i wiesz, czy masz wszystko. A te składniki to zawsze 6-8 produktów, raczej nic wyszukanego, choć jest jedno ale. Trzeba pamiętać, że książka jest pisana przede wszystkim dla czytelnika brytyjskiego, więc nie zdziw się, jeśli na liście znajdziesz „400 g mieszanki krojonej cebuli, marchewki i selera naciowego”, „250 g świeżych lazanii”, „1 łyżkę chutney’a branston pickle”. Pamiętajmy jednak, że gotowanie to przede wszystkim dobra zabawa i zawsze możemy z czegoś zrezygnować lub jedną rzecz zastąpić inną.

W przepisach Jamiego lubię to, że są pomysłowe, a gotowanie według nich to zawsze zabawa i nauka czegoś nowego. Nietypowe połączenie, jakiś zmyślny patent lub jeszcze coś innego. Z doświadczenia wiem, że czasem, zupełnie przypadkowo znaleziony przepis Jamiego może z nami zostać na zawsze i wejść do stałego repertuaru – u mnie jest tak np. z makaronem dla niegrzecznej dziewczyny. Wyobrażam też sobie, że książka może przypaść do gustu wszystkim, którzy są nieco znużeni swoim własnym gotowaniem i szukają czegoś nowego. Te rzeczy są niejednokrotnie po prostu zaskakujące i… inne.

Książkę mam od niedawna, a na pierwszy strzał wybrałam makaron z sosem kalafiorowym i posypką z chleba. Lubię kalafior pod każdą postacią i chętnie wypróbowuję kolejne pomysły. Praktycznie zawsze mam kalafior w domu, więc… do dzieła.

Do przepisu wykorzystałam domowy chleb na zakwasie. Pokroiłam go na kromki i delikatnie opiekłam w tosterze. Z podanych proporcji wychodzi naprawdę duży obiad. Ja podzieliłam składniki na pół, a i tak najadła się tym daniem cała rodzina. Na przyszłość na pewno zapamiętam pomysł na chrupiącą posypkę z chleba – to naprawdę świetny patent, myślę, że spokojnie można posypać nią nawet zwykły, ugotowany makaron polany tylko oliwą.

„7 sposobów” Jamie Oliver
Wydawnictwo Insignis Media, Kraków 2020
Tłumaczenie: Dorota Malina

Makaron z serem i kalafiorem

4 porcje

Składniki

  • 100 g czerstwego chleba na zakwasie
  • 2 ząbki czosnku
  • 400 g kalafiora
  • 1 cebula
  • 400 ml mleka 2%
  • 300 g spaghetti
  • 70 g cheddara

Przepis

Do robota kuchennego wrzuć rozdrobniony chleb, obrany czosnek i liście kalafiora.Wlej 1/2 łyżki oliwy i zmiksuj wszystko na dość drobną bułkę tartą.

Postaw dużą nieprzywierającą patelnię na ogniu, wsyp na nią bułkę i praż ją, od czasu do czasu mieszając, ok. 15 minut, aż zrobi się rumiana i chrupiąca. Obraną cebulę i kalafior z łodygą pokrój na spore kawałki.

Przesyp uprażoną bułkę do miski, a patelnię postaw z powrotem na palniku. Wlej na nią mleko, wrzuć pokrojone warzywa i doprowadź płyn do wrzenia. Od razu zmniejsz ogień i przykryj patelnię. W garnku osolonego wrzątku ugotuj makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Na chwilę przed tym, jak spaghetti będzie gotowe, ostrożnie przelej zawartość patelni do robota kuchennego, dodaj starty cheddar i zmiksuj wszystko na gładki sos. Dopraw go do smaku i przelej z powrotem na patelnię. Odcedź makaron, zachowując kubek wrzątku. Przełóż spaghetti na patelnię i wymieszaj z sosem, a w razie potrzeby rozrzedź sos wodą z gotowania. Podawaj z chrupiącą posypką.

2
Previous Post