Ekspres do kawy Philips 2200 LatteGo – recenzja urządzenia

Ostatnio mieliśmy okazję testować automatyczny, ciśnieniowy ekspres do kawy Philips 2200 LatteGo. Używaliśmy go kilka razy dziennie przez tydzień. A zanim go uruchomiliśmy, skrupulatnie przeczytałam instrukcję obsługi od A do Z, co robię zawsze w przypadku nowych urządzeń. Dzięki temu unikam błędów i rozczarowań. Wiem, czego mam się spodziewać i na co zwrócić uwagę. Dawniej nie byłam taka cierpliwa 😉

Ekspres waży ok. 7,5 kg, jest dosyć pokaźnych rozmiarów (jak na mój wąski kuchenny blat), ale, tak jak w większości urządzeń Philipsa, montaż jest intuicyjny, a instrukcja jasna i czytelna. Spodobało mi się jego minimalistyczne wzornictwo, dzięki któremu pasuje do każdego wnętrza.

Urządzenie ma wbudowany ceramiczny młynek, gdzie jest 12 poziomów mielenia kawy, ale można też używać kawy mielonej. Ma wymienny filtr do wody AquaClean, którego montaż jest bardzo łatwy. Filtr oczyszcza wodę i zapobiega osadzaniu się kamienia.

Przed pierwszym użyciem producent zaleca zbadanie poziomu twardości wody, jaka płynie z kranu w naszej kuchni. Jest dołączony papierek lakmusowy, a badanie trwa dokładnie 1 sekundę. Informacje te wprowadza się później do ekspresu.

Badanie twardości wody przy pomocy papierka lakmusowego
Pojemnik na mleko

Spienianie mleka, system LatteGo Na początku nie byłam zadowolona z jakości spienionego mleka – pianka wydawała mi się za słaba, ale dosyć szybko odkryłam, że wystarczy użyć mleka prosto z lodówki i wlać go więcej do pojemnika, żeby uzyskać pianę taką, jak trzeba. Łatwy demontaż zarówno pojemnika na mleko, jak i pojemnika na wodę to również zalety tego ekspresu. Łatwo je wyjąć, łatwo umyć. I, co dla mnie ważne, spieniacz nie ma żadnych rurek, które trzeba zdemontować do mycia lub co jakiś czas wymieniać na nowe. Składa się on z dwóch elementów, które można umyć pod bieżącą wodą lub w zmywarce.

Espresso. To podstawa wszystkich kaw. Ja zaczynam od sprawdzenia, jaką ekspres robi cremę, czyli ten jasnobrązowy kożuszek na wierzchu. Intensywność i smak otrzymanej kawy można regulować w tym ekspresie zarówno mieląc kawę na jeden z dwunastu poziomów (im drobniej zmielona kawa tym mocniejsza) oraz przyciskiem do regulacji intensywności aromatu. Na pewno potrzeba czasu, żeby znaleźć tu swoje preferencje, warto popróbować z różnymi ustawieniami i rodzajami kawy. Ja już wiem, że pierwsza kawa nawet z najlepszego ekspresu jest… taka sobie. Po prostu trzeba tu poeksperymentować i wypić kilka filiżanek, żeby znaleźć swojego faworyta.

Kawy mleczne Ustawiane za pomocą jednego przycisku, ale i tu mamy możliwość regulacji poziomu intensywności, ilości wody, mleka, itd. Najpierw urządzenie spienia mleko, następnie mieli i parzy kawę, która jest dodawana do mleka.

Oprócz trzech podstawowych rodzajów kaw: espresso, duża czarna kawa, capuccino, urządzenie umożliwia zapisanie swoich własnych preferencji: więcej kawy/mleka/wody oraz natężenie mocy napoju.

Urządzenie informuje też o konieczności wymiany filtra AquaClean czy opróżnienia zbiornika na fusy (bardzo prosty system zarówno wyjmowania i wkładania pojemnika, jak i jego czyszczenie). Łatwo również wlać do urządzenia wodę. Piszę o tych wszystkich udogodnieniach ponieważ nie jest to takie oczywiste. Miałam okazję korzystać w pracy z ekspresów, gdzie czasem dolanie mleka czy usunięcie fusów łączyło się z jakimiś skomplikowanymi czynnościami, o myciu wężyków od spieniacza mleka nie wspominając. Piję sporo kawy i dla mnie bardzo ważne jest to, żeby urządzenie było czyste i łatwe w obsłudze.

Ekspres można kupić m.in. w sklepie Komputronik.

11
Previous Post
Next Post