Tuż przed południem siedzę przy kuchennym blacie słuchając radia. Rosół miarowo pyrkocze na gazie. Wyglądam przez okno i cieszy mnie pierwszy w tym roku śnieg.Kot zwija się na krzesłach, dywaniku łazienkowym albo schowany za zasłoną,…
Jest ich kilka na blogu, ale ten bije wszystkie na głowę. Najlepszy bananowiec, jaki można sobie wymarzyć: wilgotny, intensywny w smaku, w głębokim miodowym kolorze. Podczas ostatnich zakupów, trafiłam na „wyprzedaż bananów”. Zdziwiłam się, że…
To już ostatni post przed świętami. Życzę Wam pięknych i spokojnych świąt w gronie tych, których kochacie. Do przeczytania po świętach! Dla wszystkich, którzy nie mieli głowy (albo czasu) na skomplikowane wypieki, ekspresowy piernik, który…
Wygląda na to, że tegoroczna Wigilia upłynie nam pod znakiem śledzia. Zamarynowałam już pięć rodzajów i ciągle nie mam dość. Wizyty na bazarze, wśród gwarnych handlarzy sprzedających żywe karpie pływające w zaimprowizowanych wannach, pośród stoisk…
Są chyba smaki, do których trzeba dorosnąć, żeby docenić je i polubić. Czasem zauroczenie nimi bywa przypadkowe i bywa, że to, czego nie jem i nigdy nie spróbuję, nagle staje się smakołykiem. Tak było ze…
Dostałam torbę orzechów laskowych i jabłek z działki.Siedzieliśmy wieczorem w kuchni, nad gazetą rozłożoną na stole rozłupywaliśmy świeże i cierpkie w smaku orzechy, popijając je gorzką herbatą.Latem brakowało mi motywacji do pieczenia ciast, jesienią, patrząc…