Crème brûlée

Trudno policzyć, ile miseczek tego deseru już zrobiłam.
Ustawiałam je na blatach różnych kuchni, na różnych stołach, przed różnymi osobami.
To jak Sezamie, otwórz się. Otwiera niemal każde serce i nie poznałam chyba jeszcze nikogo, kto stwierdziłby, że go nie lubi.
Crème brûlée.
Powszechnie uznany za francuskie dzieło, choć najprawdopodobniej miejscem jego pochodzenia jest szesnastowieczna Anglia, lub też osiemnastowieczna Hiszpania, w której występuje jako crema catalana.
Jedno jest pewne – połączenie tłustej śmietanki, żółtek i cukru jest stare jak świat. W niektórych francuskich książkach kucharskich jako podstawę Crème brûlée podaje się… Crème anglaise, więc trudno dociec, co było pierwsze, jajko czy kura.
Podoba mi się to, że odmian tego deseru jest tak wiele.
Ja sama proponowałam już i wersję z kawą, karmelem, czy herbatą.
Aromatyzowałam krem wodą z kwiatów pomarańczy, cynamonem czy kardamonem.
Jednak zawsze wracam do najprostszej, podstawowej i klasycznej wersji waniliowej, gdzie mniej znaczy lepiej. Gdzie kilka najlepszej jakości składników idealnie współgra i daje deser doskonały.
Zasada, jaką stosuję w mojej wersji to: 100 ml śmietanki, 15 g cukru, 1 duże żółtko. I w zależności od ilości porcji zwiększam ilość składników. Przetestowałam już wiele przepisów, ten jest wypadkową ich wszystkich.

Długo korzystałam z tego przepisu. 
Z czasem nieco go zmodyfikowałam i ten jest wersją, którą stosuję najczęściej. 
Przepisów ten deser jest mnóstwo: niektóre każą śmietanę łączyć z mlekiem, inne sugerują wykorzystanie całych jajek, dodanie mielonych migdałów czy różnego rodzaju aromatów.
Jeśli o mnie chodzi, najbardziej odpowiada mi wersja minimum: żółtka, cukier, śmietana i wanilia.
Do karmelizowania cukru potrzebny jest palnik. Niektórzy karmelizują go pod grillem. Dla mnie takie karmelizowanie zawsze było frustrujące, a efekty hmn… średnie.

Crème brûlée
ilość: 4 porcje w płaskich naczyniach o średnicy 9 cm

2 duże żółtka
200 ml śmietanki 36% (polecam UHT)
30 g białego drobnego cukru
1 laska wanilii, przepołowiona wzdłuż

Śmietankę wlać do garnka, włożyć wanilię i zagotować na niewielkim ogniu. Odstawić na ok. 5 minut.
W tym czasie żółtka utrzeć z cukrem na kogel mogel.
Cały czas mieszając żółtka, powoli wlewać śmietanę – jeśli zrobimy to zbyt szybko, całość się zwarzy. Dokładnie wymieszać. Uderzyć miską o blat, żeby pozbyć się pęcherzyków powietrza w masie.
Piekarnik nagrzać do 120 st C.
4 ramekiny (lub inne płaskie naczynka) wypełnić masą.
Wstawić do piekarnika i piec ok. 60-90 minut – czas pieczenia zależy od wielkości naczyń i od piekarnika. Masa powinna być ścięta, w żadnym razie płynna.
Wstawić do lodówki na minimum 3 h.
Przed podaniem, papierowym ręcznikiem delikatnie zebrać nadmiar wilgoci z kremu.
Posypać cukrem i skarmelizować go przy pomocy palnika.

Smacznego!

40 komentarzy
Poprzedni
rp_20120216_carrtosoup_0034.jpg
Następny
rp_bułki_0132.jpg