Leniwa sobota i ciasto bananowe (znowu?!)

Ciast bananowych nigdy nie mam dość. Uświadomiłam sobie, że to chyba jedno z moich najbardziej ulubionych ciast.
Wypróbuję na nie każdy przepis.
Zwłaszcza, jeśli jest tak prosty jak ten, który podaje na swoim blogu Donal Skehan.
Lubię jego przepisy, chętnie zaglądam do książki, którą napisał. Podoba mi się, że wszystko jest mało skomplikowane i apetycznie sfotografowane.
Już dawno temu przekonałam się, że z tego typu wypiekami jest jak z piernikiem – im dłużej leży, tym jest bardziej aromatyczny, wilgotny i smaczny. Zwykle piekę go wieczorem, a jem następnego dnia.
Kroję na kromki i zabieram na spacer.
Miłej soboty!

W tej wersji chlebek bananowy jest miękki, aromatyczny i wilgotny. Tym razem dodałam do niego garść posiekanych orzechów włoskich. Moim zdaniem najsmaczniejszy dzień-dwa po upieczeniu.

Chlebek bananowy cioci Ann
/Auntie Ann’s Banana Bread/
źródło przepisu: The Good Mood Food Blog

110 g masła
190 g cukru pudru
2 duże jajka
240g mąki pszennej z dodatkiem proszku do pieczenia (można użyć zwykłej mąki i dodać 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia)
1 łyżeczka sody
1 / 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
3 duże banany

Rozgrzej piekarnik do 180 st C.
Zmiksuj cukier i masło w misce aż masa będzie jasna. Dodaj jedno jajko i trochę mąki i wymieszaj, powtórz tę czynność z pozostałymi jajkami i resztą mąki oraz sodą, aż wszystko będzie gładką masą.
Obierz banany i ugnieć je widelcem. Dodaj je do miski z ekstraktem waniliowym i wymieszaj.
Wlej ciasto do formy keksowej (piekłam w formie o długości 30 cm, L) wysmarowanej masłem i umieść w piekarniku na około 50 minut. Można ciasto przykryć folią aluminiową po 25 minutach, jeśli ciasto będzie się zbyt szybko rumieniło.
Wbić w ciasto patyczek do szaszłyków – i jeśli wychodzi czysty, chleb bananowy jest gotowy. Wyjmij ciasto z blaszki i połóż na kuchennej kratce, by ostygło.

Smacznego!

27 komentarzy
Poprzedni
rp_kotlety-cukinia.jpg
Następny
rp_gofry-m.jpg