Moja babcia uprawiała ogród warzywny twierdząc, że szkoda miejsca na kwiaty. Kwiaty pojawiały się od czasu do czasu, sadzone pewnie pod wpływem rozmów z jej siostrami, które miały grządki gęsto obsadzone marcinkami, astrami i smolinosami.…
Kiedy ja miałam osiem lat, w święta spacerowałam nad rzekę skutą lodem.Zapachy zimy, śnieg tak biały, że prawie błękitny, sanki i tłuste koty czekające pod domem na to, aż ktoś otworzy drzwi. Zmrok zapadał tak…