Zupa-krem z pieczonej papryki

To ciekawe, jak chorowanie i przymusowe leżenie w łóżku zmienia pojmowanie tego, co muszę i co jest ważne. Zazwyczaj lekceważyłam jesienno-zimowe przeziębienia, machając na nie ręką „jakoś to będzie”. I zawsze jakoś było.
Ale kiedy w tym sezonie zachorowałam po raz trzeci, nie mając siły nawet na to, żeby zrobić sobie kanapkę, miałam wystarczająco dużo czasu, żeby podsumować wszystkie zaniedbania, jakie zafundowałam sobie przez ostatnie miesiące.
Zapominanie o śniadaniach, picie kilku kaw zamiast jedzenia, kanapki z Coffee Heaven, Prince Polo w pociągach i przypadkowe niby-croissanty dały mi się we znaki, okazując się bombą z opóźnionym zapłonem.
Chwilowa popularność sprawiła, że zaczęłam dostawać propozycje nie do odrzucenia i prośby o spotkania, a moja skrzynka mailowa w pewnym momencie była wielkim worem ze spamem.
Przestałam to ogarniać.
Chcąc wszystkim dookoła dogodzić i nikogo nie zawieść, chodziłam na spotkania, pracowałam za darmo, trwoniłam swój czas na sprawy innych, zupełnie tak, jakby inni byli najważniejsi na świecie.
Moja ośmioletnia córka nauczyła się w tym czasie robić mi kanapki, parzyć herbatę, odbierać pocztę od listonosza i postanowiła czytać mi książki na głos, żeby nie było ci tak smutno.
Zrozumiałam wtedy prostą prawdę, kto jest dziś dla mnie najważniejszy na świecie.

I gdzie warto inwestować energię, uczucia, uwagę.
Ta zupa ma wielu fanów wśród moich znajomych. Robimy ją często i nie znam nikogo, kto lubi paprykę, a kto by się nią nie zajadał. Zazwyczaj części papryki nie miksuję, a kroję ją w paski i dodaję do zupy tuż przed podaniem. Czasami robię grzanki – małe kostki chleba albo bułki podpieczone z ziołami i oliwą w piekarniku. Idealna na zimę.

Zupa-krem z pieczonej papryki
4 papryki (2 żółte i 2 czerwone)
5 ząbków czosnku
3 łyżki oliwy z oliwek
kilka gałązek świeżego tymianku
2 liście laurowe
1,2 l wywaru warzywnego 
(lub woda i warzywne kostki ekologiczne bez glutaminianu sodu)
1 cebula, obrana i pokrojona w piórka
Paprykę przekroić na pół, wyrzucić gniazda nasienne. Ułożyć na blasze, delikatnie polać 1 łyżeczką oliwy, oprószyć solą. Obok położyć czosnek. wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 st C i piec ok. 40-50 minut (aż papryka zmięknie).
Upieczoną paprykę włożyć do torebki foliowej, zamknąć i odłożyć na 15 minut. Po tym czasie zdjąć z niej skórę.
Na oliwie poddusić cebulę przez ok. 10 minut aż będzie szklista i miękka, dodać listki laurowe i gałązki tymianku, zalać gorącym wywarem, dodać paprykę i wyciśnięty upieczony czosnek. Gotować ok. 20-30 minut. Z zupy wyjąć gałązki tymianku i liście laurowe. Zupę zmiksować i doprawić do smaku solą, pieprzem i ewentualnie wędzoną papryką.
Smacznego!
 
63 komentarze
Poprzedni
rp_blogroku-logo.png
Następny
rp_soczewicowa_0063.jpg