Kulebiak

Są nazwy potraw, na brzmienie których natychmiast robię się głodna. Zupełnie tak, jakbym miała w genach pamięć o smakowitych daniach sprzed dziesiątek lat. Kuchnia staropolska zawsze kojarzyła mi się z mięsnymi daniami, ptactwem, dziczyzną, smalcem. Tymczasem kiedy przeglądam książkę kucharską Marii Disslowej z 1930 roku, znajduję w niej setki potraw wykorzystujących wegetariańskie składniki. Ta książka to mój mały raj. Powinna pojechać do introligatora, a ja po prostu nie potrafię się z nią rozstać. Knysze, pierożki, rogaliki z konfiturą, buchty, piankowe leguminy…

Opis przygotowania tych dań jest wprawdzie staroświecki i zakłada, że ‚porządna kucharka’ wie, co to znaczy „wstawić bułki do dobrze nagrzanego pieca i piec aż się zrumienią”, ale mnie to zupełnie nie zniechęca. Gdyby mnie ktoś poprosił o przygotowanie wielkiej uczty z przepisów z tej książki, czym prędzej zakasałabym rękawy i wzięła się do dzieła. Takie to pasjonujące 🙂

W dzisiejszych czasach mamy wszystko – dobre składniki, różnorodne potrawy, ale zupełnie zapominamy, jak wspaniałe jedzenie było dawniej. Chciałabym wskrzesić te tradycje, choć odrobinę, by kuchnia polska nie kojarzyła się z kotletem schabowym, flakami i surówką z kiszonej kapusty. Postaram się publikować tutaj więcej przepisów ze starych książek, z instrukcjami uwspółcześnionymi tak, by każdy, kto zechce, mógł według nich gotować.

Kulebiak z kaszą gryczaną i pieczarkami

Ciasto:
250 ml mleka
500 g mąki
30 g drożdży świeżych lub 1 torebka (7g) drożdży suszonych instant dr Oetkera
10 g cukru
3 żółtka
60 gram masła

Na nadzienie:
100 g kaszy gryczanej
300 g pieczarek
duża cebula
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
3 łyżki oleju do smażenia
1 jajko

Ciasto:

Zagotować mleko. Wrzącym mlekiem zalać mąkę i mieszać drewnianą łyżką lub mikserem dosyć energicznie. Kiedy masa przestygnie i jest ciepła (nie gorąca!), dodać pozostałe składniki. Jeśli używamy swieżych drożdży, należy je wczesniej zalać małą iloscią mleka, dodać 1 łyżeczkę cukru i odstawic na 15 minut, żeby ‚zaczęły pracować’. Ciasto dobrze wyrobić. Początkowo będzie dosyć zbite i gęste, ale z czasem stanie się miękkie i plastyczne.

Ciasto przykryć serwetą i odstawic do wyrośniecia na 30 minut.

Nadzienie:
Ugotować kaszę gryczaną.
Pieczarki i cebulę pokroić i udusić na patelni, na oleju. Doprawić do smaku przyprawami, nastepnie wymieszać z kaszą. Kiedy przestygnie, dodać jajko i dokładnie wymieszać.

Wyrośniete ciasto przełożyć na blat i rozwałkować na prostokąt. Im cieńszy, tym lepiej. Powinien mieć ok 0,5 cm grubości. Rozłożyć na nim nadzienie i zwinąć tak, jak strudel – zwijamy od dłuższego brzegu, ale niezbyt ciasno, by ciasto mogło jeszcze urosnąć.
Zawijamy w arkusz papieru do pieczenia i odkładamy do wyrosnięcia na ok. 30 minut (lub dłużej).

Piekarnik rozgrzać do temperatury 200 st C.
Włożyć do niego strudel w papierze i piec ok. 45 minut. Należy sprawdzic stan upieczenia po 30 minutach.

Po upieczeniu ostudzić i kroić w plastry.
Smakuje wspaniale z czystym czerwonym barszczykiem.

Smacznego!

7 komentarzy
Poprzedni
Następny