Chciałabym napisać, że lato to czas nadrabiania lekturowych zaległości, ale to nie jest prawda ;) Książki rosną stosami na parapecie, na podłodze, na biurku, a ja otwieram je i zamykam: Spaaaać, poczytam jutro. Są jednak…
Kiedy rano otwieram oczy, a potem wędruję do kuchni, prosto do lodówki i stwierdzam, że „nic nie ma”, zawsze pociesza mnie myśl, że jest jeden produkt, z którego można zrobić najlepsze śniadania: jajka. Muszę mieć…
Kiedyś mój stosunek do książek kucharskich mogłam śmiało określić jako ekstatyczny. Wystarczyło wpuścić mnie za granicą do księgarni na dział książek do gotowania, a wpadałam w amok i potrafiłam wyjść z dziesięcioma tomami. Niewiele potrzebowałam,…
Postanowiłam kupić działkę rekreacyjną w ROD – Rodzinnych Ogrodach Działkowych, kojarzących się pewnie z babuleńką sprzedającą kwiaty i upstrzone plamkami jabłka na rogu ulicy. Przywodzących na myśl „kiedyś, kiedy byłam mała, moi sąsiedzi taką mieli…
Są czasem takie niepozorne książki, których w zasadzie nie chce się odkładać na półkę. Nie za piękne, wydane bez fajerwerków i często tanie. Otwierasz, kartkujesz, zaczynasz czytać stronę, potem kolejną, a potem jeszcze jedną. Tak…