Domowy paprykarz II

Jako dziecko PRL-u byłam fanką paprykarza szczecińskiego. Kojarzy mi się z wakacjami, pajdą chleba i przesiadywaniem nad rzeką. Później, w dorosłym już życiu, doszłam do wniosku, że to już nie jest to i przestałam go jeść.…

Ulubione w czerwcu

Postanowiłam od czasu do czasu dzielić się z Wami nie tylko przepisami, ale również innymi, ulubionymi produktami, bo sama też lubię takie zestawienia u innych. To będą różne mniejsze lub większe zachwyty i oczarowania. Może…