Krem z kalafiora

Wracam (wreszcie) po dłuższej przerwie. W połowie rozpakowywania kartonów (mam nadzieję, że tym razem uda mi się osiąść w nowym miejscu na dłużej).  Zakochana w nowej dzielnicy, gdzie życie lokalne i infrastruktura pozwalają zapomnieć o…

Pleśniak

Na początku był prodziż*. Stał wysoko, na kuchennej, wiszącej szafce. Kilka razy w tygodniu Mama przysuwała do kuchennych szafek stołek, wdrapywała się na niego i zdejmowała z góry prodziż. Z reguły miała już plan na…