Wychowałam się na warszawskim Grochowie.W moim bloku mieszkało więcej ludzi starych niż dzieci. Na klatce schodowej codziennie mijałam sąsiadki po sześćdziesiątce*. Żeby spotkać rówieśnika, zbiegałam na dół na podwórko, gdzie przy starej karuzeli debatowaliśmy nad…





