Czas zatrzymał się tu jakieś trzydzieści lat temu. Albo i dawniej. Nocą jest tak ciemno, że nie widać nic. Próbuję zasnąć, ale ciszę przerywa co kilka minut muczenie krowy. I tak do rana. Jako mieszczuch…
Czas zatrzymał się tu jakieś trzydzieści lat temu. Albo i dawniej. Nocą jest tak ciemno, że nie widać nic. Próbuję zasnąć, ale ciszę przerywa co kilka minut muczenie krowy. I tak do rana. Jako mieszczuch…
W moim życiu, dzięki blogowi, pojawiają się inspirujący ludzie, których kiedyś mogłam znać tylko z widzenia albo ze słyszenia, a może z internetu.Ludzie to największa nagroda za prowadzenie tego bloga. W ciągu tych kilku lat…
Brak czasu w tygodniu sprawia, że kiedy mam coś upiec, wybieram proste bułki albo chleby, które rosną, kiedy nie ma mnie w domu. I może właśnie dlatego, gdy nadchodzi weekend, wybieram coś, czego wcześniej nie…
To miała być recenzja kilku książek, które ostatnio trafiły do mojej biblioteczki, ale pierwsza z nich zaabsorbowała mnie na tyle, że kolejne przedstawię w innym poście. To mogłaby być niezła książka. Mogłaby. Gdyby ktoś miał…
Croissant to wypiek doskonały. Cienkie listki maślanego ciasta i delikatnie chrupiąca skórka, a rogalik powinien być lekki jak piórko. Te, które lubię najbardziej, są wypełnione masą migdałową, pistacjową albo ciemną czekoladą, ale chętnie jem croissanty…
Punktualnie o 5:30 rano nasz dozorca wiklinową miotłą zaczyna zamiatać podwórko. I choć nigdy go nie poznałam, oczami wyobraźni widzę niezwykle pedantycznego osobnika, dla którego ta czynność jest chyba jak medytacja.Przede mną jeszcze godzina snu.…