Pojawienie się w moim życiu małych dzieci zmieniło mój sposób czytania książek. Dziś czytam po kilka książek jednocześnie. Kiedy zdarza mi się obudzić rano przed wszystkimi i wiem, że już nie zasnę, sięgam po coś,…
Pojawienie się w moim życiu małych dzieci zmieniło mój sposób czytania książek. Dziś czytam po kilka książek jednocześnie. Kiedy zdarza mi się obudzić rano przed wszystkimi i wiem, że już nie zasnę, sięgam po coś,…
Mam jedną okropną wadę. Kiedy jestem głodna, odzywają się we mnie najgorsze instynkty. Mogę się wtedy kłócić, rozwodzić, awanturować. Od zawsze tak miałam, od dziecka. I o ile nad wszystkimi wadami człowiek jako tako umie…
I przyszło lato z krzakami porzeczek upstrzonymi czerwonymi owocami. Na działce mamy (aż!) jeden krzak. 1,5 kilo owoców. Ale to wystarczy, by dzieci zobaczyły, jak kwiaty zmieniają się w owoce, a potem dojrzewają i można…
Tydzień małych i większych smuteczków i trzy dni problemów dużego kalibru. Takich, które zwalają się człowiekowi na głowę z siłą śnieżnej lawiny. Chciałam zwinąć się w kulkę i przeczekać jak dziecko, które chowa się…
Astronomicznie – najpiękniejsze miesiące w roku. Smutki staram się koić obcując z naturą. Jeśli mogę, wskakuję z bobasem do hamaka na działce i nasłuchuję, jak szpaki urządzają sobie ucztę na pobliskim drzewie czereśniowym. Biesiada trwa…
Kiedy byłam mała, wakacje były czasem jedzenia wszystkiego, czego dusza zapragnie. Dni spędzane na podwórku, poobijane kolana, wieczory na krawężniku przed domem babci, z talerzem świeżo usmażonych frytek. Dziadkowie w niewielkim ogródku uprawiali własne ziemniaki,…