Mam słabość do dwudziestolecia międzywojennego. Klimat ówczesnych uliczek, zaułków, kawiarenek, spotkań cyganerii, jest czymś, o czym mogłabym słuchać nieustannie.Rzadko jednak czytam pamiętniki. Nudzą mnie opisy, listy kierowane do innych. I o ile kiedyś próbowałam zanurzać…





