Od wielu dni chodziły za mną właśnie TE napoleonki. Piekłam je już z różnych przepisów, ale ten jest dla mnie idealny. I budyń, którego nawet jeśli trochę zostanie, to nigdy się nie zmarnuje. Jest taki…
Od wielu dni chodziły za mną właśnie TE napoleonki. Piekłam je już z różnych przepisów, ale ten jest dla mnie idealny. I budyń, którego nawet jeśli trochę zostanie, to nigdy się nie zmarnuje. Jest taki…
Tak naprawdę nie wiem, dlaczego ta zupa została nazwana warzywną bouillabaisse, ale zapewne ta nazwa skłoniła mnie do wypróbowania tego przepisu. Jednego z kilkudziesięciu innych w książce, w której nie ma nawet jednego zdjęcia.Bardzo lubię…
Z każdą kolejną książką o pieczeniu jaką kupuję, zastanawiam się nad tym, dlaczego łatwiej mi uczyć się piec europejskie pieczywo od amerykańskich piekarzy. Amerykanie poświęcają naszym rodzimym wypiekom wiele uwagi, podróżują do Europy, by poznać…
Niektóre z moich książek kucharskich są tak zniszczone, że aż się wstydzę przed sobą samą za stan, do jakiego je doprowadziłam. Zaplamione olejem, posklejane. Jednak dobry detektyw, który odwiedziłby moją kulinarną bibliotekę, w mig by…
Dookoła jedzenia obraca się całe życie. To banał, ale rzadko o tym myślimy. Cenię artystów, którzy potrafili stworzyć coś, co mimo wieków, działa na kolejne pokolenia. Jest wyjątkowe i niepowtarzalne.Dziś rano oglądałam zdjęcia, które wczoraj…
Niedawno pisałam o ulubionych cieniutkich naleśnikach, idealnych do jedzenia na bezludnej wyspie ;-)W sobotnie poranki mamy czas, by celebrować śniadania. Bardzo często robię French Toasts z syropem klonowym i swieżym sokiem z pomarańczy. Dzisiaj usmażyłam…