Napisane przez Liska

Moja nowa książka: CHLEB I OKRUSZKI

Nie lubię za bardzo opowiadać o swoich planach, bo jak się człowiek tak nagada, to czasem mu potem brakuje motywacji do działania i plany są odkładane na wieczne później. Zresztą tak naprawdę nie planowałam nowej książki o pieczeniu chleba, bo to dużo (bardzo dużo) pracy, wszystko staje na głowie, w domu pobojowisko – tysiąc misek…

Czytaj dalej
50

Brownie z PRL-u

Tyle wspomnień mam z tym ciastem. To pierwsze, jakie nauczyłam się piec. A potem piekłam je też podczas zajęć praktyczno-technicznych w szkole. Czy ktoś jeszcze pamięta te zajęcia? Te sale z kuchenkami gazowymi, listy składników notowane na tablicy, a potem gotowanie, pieczenie i gadanie. Lubiłam te lekcje, aż żal, że dziś ich już dzieciaki nie…

Czytaj dalej
0

Europejskie Dni Dziedzictwa 2020: Moja Droga

Opowiem Wam o Mojej Drodze. Choć urodziłam się w Warszawie i całe moje życie związane jest z tym miastem, które zdążyłam poznać, oswoić i wtopić się w nie, to czuję, że jestem tym, kim jestem, za sprawą korzeni sięgających Podlasia, z którego pochodzili moi Dziadkowie. Im jestem starsza, tym mocniej czuję tę więź z dawnym…

Czytaj dalej
24

Karmelove love czyli nowy sernik

Ten powrót do szkoły i przedszkola był tak wyczekiwany przez nas wszystkich. Prawie pół roku w domu, bez szkolnych przyjaciół i przedszkolnej rutyny dla dzieci, które z natury są towarzyskie to był trudny czas. Czas lawirowania między kuchnią i wydawaniem posiłków co dwie godziny a pracą, próba pogodzenia tego wszystkiego. Ciszy i spokoju do pracy…

Czytaj dalej
7

Jedziemy na piknik. Zupa musztardowa i tarta z karmelizowaną cebulą.

O ile czas nam pozwala, staramy się jak najczęściej jeździć z dziećmi na działkę. Ponieważ wstaję bardzo, bardzo rano, zawsze gotuję wtedy coś, co będziemy mogli po prostu spakować i zjeść na miejscu. Najlepiej bez odgrzewania. Jedno danie to dla moich wiecznie głodnych dzieci zdecydowanie za mało. Robię więc obiady, pakuję je w szklane pojemniki,…

Czytaj dalej
0

Smażony ryż po chińsku

Kuchnia chińska należy do moich ulubionych. Zaczęło się od programów kulinarnych Goka Wana i Kena Homa. To dzięki nim zrozumiałam, jak proste w wykonaniu są te dania. Do dziś z wielką przyjemnością oglądam programy podróżnicze i kulinarne dotyczące wielkich Chin. Jestem zawsze pod wrażeniem szacunku do produktu i tego, w jaki sposób Chińczycy wykorzystują w…

Czytaj dalej
0

Klopsiki roślinne z IKEA i dwa obiady

Mój romans z IKEA trwa od początku jej istnienia w Polsce. Pamiętam pierwszy sklep. I drugi też pamiętam. To był taki powiew świeżości, a ja akurat wchodziłam w dorosłe życie i chciałam nowości. Jeździłam tam sama, a potem z bobasem. Wszystkie wizyty w tym sklepie to obowiązkowe zjedzenie obiadu – najczęściej łosoś, bo mięso to…

Czytaj dalej
0

Nasze ulubione pankejki

Jedne za twarde, inne za suche, a w kolejnych za bardzo czuć sodę. Znacie to? Te są idealne! Miękkie, dobrze wyrośnięte i niezbyt słodkie. Z pankejkami jest jak z naleśnikami, ile by człowiek nie usmażył, to i tak chcą więcej. Dziś nasmażyłam ich w sam raz. Z dżemem morelowym (tegoroczny!), serkiem straciatella (ulubiony moich dzieci)…

Czytaj dalej
0

Miękkie ciasto ze śliwkami i pocztówki z Wiekopolski

Po dwóch tygodniach nad polskim morzem, z przyjemnością odwiedziłam puste zakątki Wielkopolski. Moi szczególnym zainteresowaniem cieszył się las, w którym można było iść i iść i iść i nie spotkać ani jednego człowieka, no może za wyjątkiem grzybiarza i wędkarza. To był cudowny czas relaksu, ładowania baterii i odpoczynku od ludzi, co było mi naprawdę…

Czytaj dalej
4