Ekspresowa babka wielkanocna

No dobrze. Wiemy, że najlepsze babki wielkanocne to te drożdżowe, długo wyrabiane, ustawione na ciepłym babcinym piecu, a potem babciną ręką suto cukrem pudrem oprószone. Wiemy. Ale co zrobić, jak babci nie ma pod ręką albo brak czasu, mocy, chęci czy umiejętności, żeby takie ciasto upiec? Moja odpowiedź: ekspresowa babka ucierana. Minimum składników, łatwość wykonania… Właściwie nie wiem, co by się musiało stać, żeby nie wyszło.

Wersja, na którą przepis podaję, to wersja minimum, ale jeśli chcesz, możesz dodać do ciasta: wanilię, rodzynki namoczone wcześniej w rumie, łyżkę masła orzechowego, świeżo startą skórkę pomarańczową lub cytrynową, płaską łyżkę maku czy posiekaną drobno czekoladę. Oczywiście najlepiej, żeby nie wszystko na raz 😉

Taką babkę robiło się w moim domu i była znana jako: babka z olejem. Przypomniałam sobie o tym, kiedy dostałam butelkę Oleju Beskidzkiego* i zadanie: zrób z nim jakiś przepis. Oleju używam na co dzień, pisałam zresztą o tym wielokrotnie, więc cóż, dzisiaj tylko dodam, że ten Beskidzki jest olejem rzepakowym bez ekstrakcji chemicznej i jest olejem z pierwszego tłoczenia.

Babkę można oprószyć cukrem pudrem, polać rozpuszczoną czekoladą albo przygotować owocowy lukier, który robi się bez problemu z mrożonych lub świeżych owoców. Tym razem wykorzystałam mrożone maliny, ale spokojnie można użyć jagód czy wiśni. Zależało mi na różowym kolorze, bo wiedziałam, że to uraduje moje córki.

Lukier robi się od ręki, ale trzeba pamiętać, że najważniejsze jest to, by sok wlewać do cukru pudru, a nie odwrotnie. Dzięki temu od początku kontrolujemy gęstość lukru i nie okaże się, że mamy rzadki lukier, a cukier się właśnie skończył i nie bardzo wiadomo, co dalej. Ja podgrzewam maliny w garnuszku dodając 1-2 łyżki wody, a potem przecieram owoce przez sitko, żeby pozbyć się pestek.

Jeśli nie chce Ci się bawić w lukier malinowy, użyj po prostu cukru pudru i ciepłej wody.

 

*Przepis przygotowałam dla Oleju Beskidzkiego

Ekspresowa babka wielkanocna

Składniki

  • 4 duże jajka
  • 150 g cukru pudru
  • 200 g mąki pszennej plus 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 50 ml mleka
  • 100 g oleju (użyłam Oleju Beskidzkiego)
  • opcjonalnie: skórka z cytryny, wanilia, mak, posiekana czekolada, rodzynki namoczone w rumie

Przepis

  1. Oddziel białka od żółtek, następnie białka ubij na pianę z odrobiną soli.
  2. W drugiej misce utrzyj żółtka z cukrem pudrem (i wanilią, jeśli jej używasz). Kiedy masa będzie puszysta i jasna, wciąż miksując, dodaj olej, mleko, następnie powoli wsyp mąkę z proszkiem do pieczenia.
  3. Dodaj połowę piany z białek i miksuj na najniższych obrotach miksera. Wyłącz mikser i ręcznie wmieszaj resztę piany. Chodzi o to, by struktura ciasta pozostała lekka, a stanie się tak za sprawą pęcherzyków w pianie. Jeśli wszystko zmiksujesz na wysokich obrotach – ciasto będzie lekko zbite.
  4. Piekarnik nagrzej do 180 st C.
  5. Formę do babki (ja najbardziej lubię formy z kominkiem) posmaruj masłem, oprósz mąką lub tartą bułką. Wlej do niej ciasto, wstaw do piekarnika i piecz 35-40 minut: po 30 minutach sprawdź drewnianym patyczkiem, czy ciasto jest upieczone.
  6. Wyjmij z piekarnika i odstaw, by ostygło w formie: to bardzo ważne, bo jeśli zaczniesz odwracać formę z ciastem, kiedy będzie gorące, jest ryzyko, że ciasto się rozpadnie.
  7. Ostudzone ciasto wyjmij z formy i polukruj lub oprósz cukrem pudrem.

Smacznego!

15
Previous Post
Next Post