Placek z wiśniami dla Agenta Coopera

Dawno mnie tu nie było… Regularne posty to praca wieczorowa, a styczeń był dla mnie w tym roku ciężki i stresujący. Musiałam skupić się na najważniejszych dla mnie sprawach, które absorbowały mnie na tyle, że…

Pierwsze ciasto: murzynek

Jak to było z tym pierwszym w życiu upieczonym ciastem? Chuchrem byłam i niejadkiem, ale ciasta zawsze chętnie spróbowałam. W zamierzchłych czasach mojego PRL-owskiego dzieciństwa, w każdym domu był kajecik z przepisami. Szarobura, szorstka okładka,…

Chleb z garnka żeliwnego. ABC.

Wpis dedykuję tym wszystkim osobom, które jeszcze nie piekły (albo dopiero zaczynają) piec chleb w domu. Pieczenie w garnku żeliwnym to wg mnie najprostsza i dosyć efektowna metoda – nie trzeba martwić się o formowanie…

Hario

Moja historia z Hario, czyli japońską firmą produkującą akcesoria kawowo-herbaciane łączy się z miłością do Japonii i… lenistwem. Zanim nie zaczęło się w naszym domu totalne kawowe szaleństwo (jakieś 5-6 lat temu) piłam kawę głównie…

Karta czy gotówka?

-Karta czy gotówka? – pyta mnie mój ulubiony pan na bazarze podając mi kosze z ziemniakami. -To u pana można płacić kartą? – odpowiadam zdziwiona -Cywilizacja dotarła nawet na bazar! – mówi, wyraźnie z siebie…

Prezentownik: dla niej

Dziś druga część mojego Prezentownika. Tym razem dla niej (czyli dla mnie). Wszystkie produkty, o których piszę, mam i używam, dlatego polecam. Tradycyjnie najbliżej mi do rzeczy robionych ręcznie, w Polsce. Wspierajmy te malutkie manufaktury…

Jamie gotuje po włosku

Czy potrzebujemy kolejnej książki o kuchni włoskiej? Czy potrzebujemy kolejnej książki Jamiego? Odpowiedź brzmi: Si! Jestem prawie w wieku Jamiego i mam (prawie) wszystkie jego książki. Jedne były bardziej, inne mniej udane, ale kilka z nich…