Kategoria Śniadanie i podwieczorek

Moje śniadania: Placuszki z baklavą

Być może mój dzisiejszy pomysł na placki wyda Ci się dziwny. Ba, może pomyślałaś/eś nawet patrząc na zdjęcie, że to coś innego, niż placki, ale pragnę Cię uspokoić. Jeśli podobnie jak ja, kochasz baklavę, to pomysł powinien przypaść Ci do gustu. Dawno temu piekłam muffinki z baklavą, dziś proponuję puszyste, mięciutkie duże placki wypełnione podobnym…

Czytaj dalej
5 komentarzy

Moje śniadania: Naleśniki z czarnym sezamem, jabłkami i solonym karmelem

Na opuszczonych, zarośniętych wysoką trawą i wybujałymi bylinami działkach, rosną stare, zdziczałe drzewa jabłoni. Wiosną obsypane kwieciem, latem uginające się od maleńkich jabłuszek. Nie miałabym odwagi, żeby wejść przez płot i je zerwać. Nie moje – nie ruszam. Na furtkach zardzewiałe łańcuchy zakończone kłódką, której nikt nie otwierał przynajmniej dziesięć lat. Wzdłuż dziurawych płotów, co…

Czytaj dalej
8 komentarzy

Moje śniadania: waniliowe małdrzyki z duszonymi jagodami

Sezon jagodowy zawsze trwa zbyt krótko. Kupowane na słoiki litrowe, blaszane kubki czy na kilogramy, tuż przy drodze. Albo na bazarze. Wieki temu zbierałam je sama w Puszczy Knyszyńskiej, w tajnych miejscach, które znał mój Dziadek. Trzeba było wyskoczyć z ciepłego łóżka tuż po świcie, kiedy brzask dnia zaglądał przez osłonięte zasłoną okna.  Ale wstawałam…

Czytaj dalej
17 komentarzy

Moje śniadania: Jajka na grzance po turecku

Kiedy rano otwieram oczy, a potem wędruję do kuchni, prosto do lodówki i stwierdzam, że „nic nie ma”, zawsze pociesza mnie myśl, że jest jeden produkt, z którego można zrobić najlepsze śniadania: jajka. Muszę mieć choć pół tuzina w lodówce, a jak nie mam, zaraz pędzę do sklepu, żeby uzupełnić zapasy. Kiedyś myślałam, że nie…

Czytaj dalej
10 komentarzy

Hummus z pieczonym czosnkiem i harissą

Jechać czy nie jechać? pytam siebie, kiedy nadchodzi wtorek, a lodówka świeci pustkami. Weekendy to u nas zwykle czyszczenie wszystkich kuchennych zapasów. Patrzę na wazon lekko podsuszonych tulipanów i decyduję: jechać, kwiaty to przecież podstawa naszej egzystencji. Pod Halą Mirowską, pustawą zwykle we wtorkowe przedpołudnia, przemykam między stoiskami i odwiedzam swoich ulubionych sprzedawców. O tej…

Czytaj dalej
9 komentarzy