Kategoria Piknik

Pieczone pierogi z fetą, ziemniakami i rozmarynem

Ostatnio publikowałam niewiele przepisów na ciasta, ponieważ piekę teraz przede wszystkim jagodzianki. W tym roku to prawdziwe uzależnienie i nawet w sklepach spożywczych i warzywniakach wypatruję bułeczek z jagodami. Wygląda na to, że jagodzianka mogłaby zostać bułką narodową, ponieważ te najlepsze zwykle nie czekają zbyt długo na chętnych.Nie dalej jak wczoraj, kupując bób usłyszałam rozmowę:–…

Czytaj dalej
40 komentarzy

Frittata z grillowaną cukinią

Podróżowanie to jedzenie. Z miejscami kojarzą mi się konkretne dania. Są takie, które bardzo lubię, ale nigdy nie odtwarzam ich w domu. Pamiętam proste jedzenie w Indiach, które w Europie, choćby najlepiej przyrządzone, smakuje jednak inaczej.Może to otoczenie, klimat, zapach, atmosfera. Są jednak potrawy, które tak bardzo przypadły mi do gustu, że zaadoptowałam je w…

Czytaj dalej
15 komentarzy

Cebulniaczki podlaskie.

Latem jedzenie w domu nie miało sensu.Najlepiej smakowały kanapki z paprykarzem jedzone z talerzyka ustawionego na krawężniku.Pomiędzy jednym kęsem a drugim i pogawędkami z M., nawlekałyśmy na żyłkę (wędkarską!) korale jarzębiny.Cebulniaczki jadłam w tamtych czasach niezliczoną ilość razy. Łatwo je było kupić, jeszcze łatwiej upiec w domu.Nim nadszedł wieczór, wszystkie były zjedzone.Czasami obserwowałam, jak moja…

Czytaj dalej
15 komentarzy

Wiosenny humus i bułka wrocławska.

Jednym z przywilejów bycia dzieckiem są kanapki robione przez Mamę.Nie zliczę już, ile razy w dorosłym życiu wspominałam sytuacje, w których Mama przynosiła talerzyk z kanapkami i ciepłą herbatą. Ten gest, tak ludzki i bliski, potrafił koić różne smutki. Do dziś uważam, że zaparzona przez kogoś bliskiego herbata, czy podana kanapka, smakuje bardziej niż ta,…

Czytaj dalej
14 komentarzy

Razowe krakersy i opowieści z dreszczykiem

Kiedy byłam nastolatką, zaczytywałam się w Opowieściach z dreszczykiem, później w książkach Edgara Allana Poego. Czarne koty, duchy, niewyjaśnione zagadki, tajemnice. W tamtych czasach ta literatura przenosiła mnie w świat innej baśni. Niedostępnej i nieogarnionej przez młody umysł. Podobnie było w soboty, kiedy nocowałam u przyjaciółki, a telewizja nadawała Kino Nocne. Jej rodzice już spali…

Czytaj dalej
19 komentarzy