Kategoria Kuchnia indyjska

Trochę o życzliwości. I klopsiki w sosie curry.

Przed południem. Trochę rozkojarzona idę na zakupy do centrum handlowego. Postanawiam skorzystać z wolnego dnia i pośród kocyków, flanelowych pieluch i rzeczy „o rany, co to jest i do czego służy?” gubię bilet parkingowy.Spędziłam w sklepie niecałą godzinę, więc kiedy czytam, że za zgubiony bilet przyjdzie mi zapłacić 50 zł, robi mi się smutno.– Dzień…

Czytaj dalej
43 komentarze

Zupa soczewicowo-pomidorowa

Na papierowych kartkach kalendarza zapisuję swój świat. W okienka pomiędzy godzinami wpisuję kolejne spotkania i uczę się załatwiać sprawy w pół godziny.A kiedy mogę spotkać się z kimś na dłużej, umiem docenić każdą minutę, wypełniając ją potrzebną czasem ciszą i obecnością.Siedzieć przy stole ramię w ramię, jeść razem kanapki i słuchać 25 najczęściej odtwarzanych piosenek…

Czytaj dalej
32 komentarze

Rishikesh

Ze wszystkich miejsc w Indiach, to skradło moje serce na dłużej.Tu spotkałam ludzi, z którymi fajnie się rozmawia, wędruje, ćwiczy jogę i pije herbatę patrząc na płynący w dole Ganges.Sadhus, siedzących wzdłuż ścieżek, którzy mówią: „No help? No problem”, ale chętnie zamienią z Tobą słowo. Poranne i wieczorne ceremonie Ganga aarti, kolorowe świątynie i sklepiki…

Czytaj dalej
24 komentarze

Warzywniak

To był mój ostatni dzień w Varanasi.Poranek. Postanowiłam wypić czaj przed wyjazdem i zrobić kilka ostatnich zdjęć. Miałam pół godziny.Światło, feeria barw, zapach prasowanej bielizny, śmiech trzech chłopców, którzy jechali jednym rowerem.I najpiękniejszy warzywniak świata.

Czytaj dalej
35 komentarzy

Delhi, Indie: Street Life

Dzień dobry, wita Was z Delhi Wasz korespondent 🙂 Po kilku pięknych dniach w Varanasi, kiedy wyjeżdżając uroniłam nawet łzę za lokalnym panem herbaciarzem, udałam się do Allahabadu. Po raz pierwszy miałam okazję jechać indyjskim pociągiem. Mimo że podróżowałam w dzień, przedział w którym byłam, składał się z dwóch piętrowych łóżek. W Indiach jest osiem…

Czytaj dalej
30 komentarzy