Ajurwedyjski detoks, ajurwedyjska herbata

 

Wakacje to dla mnie czas, kiedy chętnie sięgam po książki dotyczące ziół, naturalnej medycyny, ogrodu i szeroko pojętej przyrody. Nie szukam ich jakoś specjalnie, ale zazwyczaj tuż przed wyjazdem wpada mi w ręce jakaś pozycja. Podobnie było tym razem.

Jakieś 17 lat temu, w czasie kiedy interesowałam się jogą, byłam w południowych Indiach, gdzie korzystałam z dobrodziejstw ajurwedy.

Ajurweda oznacza „wiedzę o życiu” i jest najstarszym systemem opieki zdrowotnej na świecie. Holistyczne podejście ajurwedy do człowieka obejmuje wszystkie aspekty życia: fizyczny, psychiczny i duchowy.*

W tamtym czasie żyłam zdrowo, byłam młoda i otwarta na medycynę naturalną. Byłam jej ciekawa i chciałam zobaczyć, co może mi dać. Czas, który spędziłam w ośrodku medycyny ajurwedyjskiej był wypełniony zabiegami począwszy od ćwiczeń fizycznych i medytacji, przez masaże i zioła. Trwało to jakieś dwa tygodnie, po których moje ciało i skóra były piękne. Czułam się zdrowa, szczęśliwa i zrelaksowana. Wszystko odbywało się pod kontrolą lekarza, a kuracja i zabiegi były oparte na naturalnych ziołach i przyprawach, niektóre z nich, jako fanka kuchni indyjskiej, całkiem nieźle znałam.

Często wspominam tamten wyjazd i marzę o tym, żeby kiedyś wrócić do tego miejsca.

Wiem, że również w Europie i w Polsce są miejsca, gdzie można spróbować panchakarmy czy innych zabiegów ajurwedy, ale dla mnie Ajurweda zawsze była ściśle związana z miejscem, w której jej doświadczyłam, czyli z Indiami. Wierzę w to, że trzeba szerokiej wiedzy i znajomości tematu, żeby udzielać rad dotyczących zdrowia czy kuracji. W każdym razie dla mnie to wszystko jest skomplikowane i wierzę, że wymaga szerszego spojrzenia na człowieka, żeby cokolwiek mu zaordynować czy zaproponować. Mam kilka książek na ten temat, które są trudne i wymagające.

Przez przypadek, szukając czegoś na zupełnie inny temat, wpadła mi w oko książka „Ajurwedyjski detoks”. W trakcie czytania zaczęłam szukać informacji na temat autorki i okazało się, iż jest ona popularna i znana przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Doktor Kulreet Chaudhary urodziła się w Indiach, a jej dziadek był lekarzem ajurwedy (żył 104 lata). Jako mała dziewczynka wyjechała z rodzicami do Stanów, gdzie później skończyła medycynę i zaczęła pracować jako neurolog. Z czasem postanowiła połączyć wiedzę, którą zdobyła na studiach i w trakcie pracy z pacjentami z ajurwedą, którą pamiętała z domu rodzinnego. Ajurweda jest obecna w Indiach nie tylko wtedy, kiedy ktoś zachoruje – stosuje się ją na co dzień, świadomie używając np przypraw, kurkumy, kminu czy imbiru. Chciałabym Wam polecić tę książkę nie tylko wtedy, kiedy chcecie zrobić detoks organizmu. Ja sięgnęłam po nią z ciekawości i bez myślenia o detoksie. Ta lektura pomaga zrozumieć, w jaki sposób możemy sobie pomóc w powszechnych dolegliwościach – migrenie, zmęczeniu, problemach ze snem czy jak (przy okazji) zrzucić niezbędne kilogramy. Przy czym nie chodzi tu o jakieś drakońskie diety, a zmianę nawyków żywieniowych, picie ziół czy masaż. Ta książka jest napisana przystępnym, zrozumiałym językiem i daje do myślenia.

Detoks, o którym pisze autorka, jest podzielony na cztery etapy. W pierwszym z nich poleca ona picie ziołowej herbaty. Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała, zwłaszcza że jest ona z przypraw, które lubię i które zawsze mam pod ręką. Nie trzeba mieszać tajemnych mikstur, a kilka ziół ze spożywczaka. To oczyszczająca herbatka, która (podobno) czyni cuda. Tego jeszcze nie wiem, ale wiem, że raczej nie szkodzi, za to dobrze smakuje i jest idealną alternatywą dla innych ciepłych napojów.

*”Ajurwedyjski detoks”, dr Kulreet Chaudhary,
wyd. Vital

Ajurwedyjska herbata

Zagotuj 4 do 5 szklanek wody w garnku. Kiedy woda będzie się podgrzewać, dodaj:
0,5 łyżeczki nasion kminu rzymskiego
0,5 łyżeczki nasion kolendry
0,5 łyżeczki kopru włoskiego
0,5 łyżeczki nasion kozieradki

Możesz dodać też 1-2,5 cm kawałek obranego, świeżego imbiru.

Pozwól, by woda gotowała się przez 5-10 min. z nasionami w zależności od tego, jak mocna ma być Twoja herbata. Odcedź nasiona, a herbatę wlej do termosu. Popijaj ją w ciągu dnia, aż się skończy.

0
Previous Post
Next Post