Misa mocy. Pasztet soczewicowy z suszonymi śliwkami.

Na profil Ewy (@misa_mocy) trafiłam na instagramie trochę przypadkiem. Urzekła mnie normalność, spójność tego, co pokazywała i… kiełki w słoiku. Właściwie od kiełków wszystko się zaczęło. Czasem niektóre wydarzenia w naszym życiu są impulsem do tego, żeby zmienić coś na lepsze, ale nie wiemy, od czego zacząć. Może właśnie od tych najprostszych rzeczy i prostych kroków? Jak zmienić nasze nawyki i przyzwyczajenia, jak robić zakupy, jak nie marnować jedzenia, na które ciężko przecież pracujemy i wreszcie, co jeść, żeby lepiej i zdrowiej żyć. Dobrze znaleźć kogoś, kto nam trochę w tym pomoże i w życzliwy sposób poprowadzi. Pokaże patenty i pomysły, na przykład taki, że jeśli wyciskamy soki, to z masy, które nam zostanie można zrobić kotleciki i brownie albo jeszcze coś innego 🙂 A może chcecie się nauczyć trochę zapomnianej sztuki kiszenia warzyw w domowych warunkach?

Pierwsza książka Ewy, „Misa mocy” to zbiór prostych, pomysłowych przepisów wegańskich oraz poradnik lepszego życia zgodnego z naturą, porami roku i w trosce o naszą planetę.

Pierwszy rozdział, „Zakupy” uczy, w jaki sposób dokonywać w sklepie świadomych wyborów. Jest tam kalendarz sezonowości, trochę o planowaniu, wpływie naszych zakupowych decyzji na planetę, a przede wszystkim o tym, od czego zacząć, by kupować i jeść bardziej świadomie i zdrowo.

Kolejny rozdział to przepisy z wykorzystaniem łatwo dostępnych produktów. Od musli, przez pesto z natki pietruszki, chleb z ciecierzycy, pieczone klopsiki z sosem pomidorowym i spaghetti z cukinii (mniam, mniam, to będzie kolejny przepis, który wypróbuję!), de volaille z kaszy jaglanej i pieczarkami po twaróg ze słonecznika.

Następny dział autorka poświęca temu, jak nie marnować jedzenia. Jakie są skutki marnowania żywności dla środowiska (o portfelu nie wspominając) oraz co robić, by zakupione produkty wykorzystywać bardziej efektywnie. Jest m.in. o wekowaniu, kiszeniu, odświeżaniu pieczywa oraz o dzieleniu się jedzeniem z tymi, którzy go potrzebują. Tutaj znajdują się też przepisy na wszystko to, co do tej pory wyrzucaliście, bo… nie wiedzieliście, że można coś z tym zrobić. Czyli np. pesto z liści rzodkiewki, kotleciki z liści kalafiora, czy „sos do makaronu z tego, co masz w lodówce”.

Na koniec „Prosto z balkonu, działki i parapetu” czyli  o tym, jak uprawiać na balkonie pomidory, kiełki w słoiku, co to są microgreens i od czego zacząć, jeśli jesteśmy posiadaczami małej działki.

Ja postanowiłam wypróbować z książki przepis na pasztet soczewicowy z suszonymi śliwkami. Nie miałam zielonej soczewicy, użyłam więc pomarańczowej. Zmniejszyłam też ilość gałki muszkatołowej i pieprzu. Łatwe, proste i bardzo smaczne. A regularnie hoduję w słoikach kiełki z nasion według pomysłu proponowanego przez Ewę – nie trzeba żadnych kiełkowników i innych wynalazków. Tylko słoik, gaza i nasionka.

Misa Mocy
Ewa Ługowska
Wydawnictwo Znak Litera Nova
Kraków 2020
Cena okładkowa: 49,99 zł (w Empiku aktualnie w promocji 33,14 zł)

3
Previous Post
Next Post