Brioszka najlepsza na świecie

Jeśli choć raz zrobisz brioszkę według tego przepisu, już żadna inna nie będzie Ci smakowała równie dobrze, serio. To brioszka idealna: puszysta, maślana, delikatna, nie czuć w niej drożdży. Brioszka doskonała. Jedyna jej wada to pracochłonność. Rzeczywiście trzeba spędzić trochę czasu w kuchni, żeby ją upiec, ale zapewniam, że warto. Ja robię najczęściej podwójną porcję ciasta, zamrażam część w pojemniku wysmarowanym masłem. Wieczorem wyjmuję ciasto z zamrażarki, wstawiam je do lodówki, rano wyjmuję, przekładam do blaszki, czekam aż wyrośnie i piekę. Robiłam brioszki według tego przepisu już wiele razy i jest on niezawodny, ale podstawą jest tu odpowiednie planowanie i pozwolenie ciastu odpowiednio wyrosnąć. Nie wstawiamy do piekarnika niewyrośniętego ciasta, bo nic z tego nie wyjdzie. Ważne jest też odpowiednie wyrastanie zanim przełożymy ciasto do foremek. Zatem – jeśli nie masz czasu albo melodii na czekanie, to odłoż ten przepis na kiedy indziej.

Przepis zaczerpnęłam z książki „Tartine Bread” Chada Robertsona. Zmniejszyłam jednak ilości i trochę zmodyfikowałam sposób wykonania. Polecam bardzo!

 

Brioszka najlepsza na świecie

Do tego przepisu będziesz potrzebować zakwasu, najlepiej pszennego. Jeśli nie wiesz, jak go zrobić, zapraszam do Pracowni Wypieków, gdzie dokładny sposób znajdziesz pod tym linkiem

Wystarczy dzień wcześniej 1 płaską łyżkę dowolnego zakwasu dokarmić mąką pszenną i wodą, a na drugi dzień można piec. Zakwas powinien być aktywny i mieć ładny zapach. Jeśli nie masz zakwasu, to proponuję inny przepis na brioszkę (Np. ten). W tym przepisie jest raczej niezbędny 🙂

Składniki

  • 300 g mąki pszennej chlebowej (typ 750)
  • 7,5 g soli
  • 36 g cukru
  • 10 g świeżych drożdży (gramów, nie dag!)
  • 3 jajka
  • 75 g mleka 3,2%
  • 90 g aktywnego zakwasu (jak zrobić w opisie poniżej)
  • 120 g zaczynu (jak zrobić w opisie poniżej)
  • 110 g masła, zimnego, pokrojonego w kostkę

Przepis

Najpierw przygotowujemy zaczyn:

  • 60 g mąki pszennej dowolnej
  • 60 g wody
  • 1 g suszonych drożdży

Mieszamy i odstawiamy na 3-4 h lub na noc do lodówki.

W tym samym czasie robimy zakwas:

  • 1/3 łyżki dojrzałego zakwasu dokarmionego wcześniej (patrz we wstępie do przepisu)
  • 66 g mąki pszennej dowolnej
  • 66 g wody

Mieszamy i odstawiamy na 3-4 h w temp pokojowej lub na noc do lodówki.

Kiedy zaczyn i zakwas będą gotowe (są gotowe, kiedy bąblują, a ich objętość znacznie się zwiększyła), wlewamy je do dużej miski i dodajemy wszystkie pozostałe składniki oprócz masła.

Miksujemy na najniższych obrotach miksera przez 3-5 minut. Wyłączamy mikser, czekamy 20 minut. Wyjmujemy masło z lodówki. Ponownie uruchamiamy mikser i miksujemy 6-8 minut dodając po małym kawałeczku masła. Wyłączamy mikser, odstawiamy ciasto na 2 h, aż podrośnie. Podczas wyrastania składamy ciasto 2-3 razy.

Po 2 h dzielimy ciasto na dwie części i przekładamy je do wysmarowanych masłem blaszek-keksówek (lub w jednej większej). Odstawiamy na 1,5 – 2h. Ciasto musi WYRAŹNIE wypełnić blaszkę. Pamiętajmy, że ciasta z tak dużą ilością masła potrzebują dużo czasu do tego, żeby urosnąć. Jeśli wstawimy je do pieczenia za wcześnie, wyjmiemy z piekarnika zbitego gniota zamiast puszystej bułki z miąższem o konsystencji waty cukrowej 😉

Piekarnik nastawiamy na 180 st C. wstawiamy brioszki i pieczemy je ok. 35-45 minut. Ja posypałam brioszki kruszonką (mąka, cukier, masło), ale można je też po prostu posmarować żółtkiem wymieszanym ze śmietanką.

Smacznego!

 

30
Previous Post
Next Post