Piekarnik parowy Electrolux – test i opinia

Piekarnik to bez dwóch zdań serce mojej kuchni. Żadne urządzenie AGD nie wzbudza we mnie takiego zainteresowania jak piekarniki właśnie. Kiedy zdecydowaliśmy się na wymianę mebli kuchennych wiedziałam, że przyszła pora na zmiany i w tym temacie. Przez ostatnie sześć czy siedem lat korzystałam ze starego urządzenia marki Electrolux – bardzo prosty model, dwa pokrętła i mimo naprawdę konkretnego i intensywnego użytkowania, nic się z nim nie działo. Fakt ten skłonił mnie do rozejrzenia się wśród nowszych modeli tej marki. A wiedziałam już, czego mogę się spodziewać, gdyż miałam okazję piec w nich podczas warsztatów oraz podczas nagrywania kilku programów TV kilka lat temu. Po co więc zmieniać na nowy kiedy stary jest jeszcze dobry? Po pierwsze bardzo potrzebowałam urządzenia, które będzie się samo wyłączać. Po drugie, a może i nawet pierwsze – marzyłam o piekarniku parowym. Piekę bardzo dużo chleba, para w przypadku chleba jest istotna. Dotychczas wlewałam po prostu do środka, bezpośrednio na dno wodę (biedny piekarnik…). Zależało mi też na kilku dodatkowych funkcjach i o nich zaraz napiszę.

Bułki pieczone z użyciem pary
Tarta ze śliwkami

Czym się kierowałam przy wyborze?

To może dość zaskakujące, ale w czasach, gdzie wszystko jest coraz bardziej zaawansowane i wymyślne, najbardziej szukam urządzeń prostych i obsługiwanych w sposób intuicyjny. Mój piekarnik koniecznie miał mieć dwa pokrętła do wyboru funkcji i temperatury.

Energooszczędność

To sprawa pierwszorzędna – po pierwsze troska o środowisko, po drugie o własny portfel. Ten model to A+.

Łatwa obsługa

Umiem obsłużyć i profesjonalny piekarnik i ten bardziej skomplikowany do domowego użytku, ale w domu chcę mieć jak najprostszy. Jak widzę dwa pokrętła albo dziesięć przycisków to wybiorę tę pierwszą opcję. Po pierwsze sama tak wolę, po drugie w naszym domu piecze też mąż i starsza córka, a najczęściej używanymi funkcjami są te proste: góra-dół, grill czy termoobieg. Dobrze więc, jeśli nie ma wątpliwości, co ustawić – tu ustawia się jednym pokrętłem program, drugim temperaturę.

Wyświetlacz HEXAGON

Pokrętłem wybieram jedną z dziewięciu funkcji, a piekarnik podpowiada mi odpowiednią do niej temperaturę. Jeśli chcę ją zmienić, zmieniam drugim pokrętłem.

Zakres temperatur

To była dla mnie istotna kwestia, gdyż piekę w domu pizzę (często, czasem nawet kilka razy w tygodniu) i zależało mi na temperaturze maksymalnej. W tym piekarniku zakres temperatur to 30-300 st C. 30 stopni to  idealna temperatura do wyrastania ciasta drożdżowego, zdarza się więc, że kiedy je robię, wstawiam miskę z ciastem do piekarnika. Pizzę piekę w 300 st C.

Design

Lubię piękne przedmioty i dotyczy to również urządzeń AGD. Wybrałam czarny piekarnik bez dodatkowych kolorów i jestem bardzo z tego wyboru zadowolona. Uważam, że jest ponadczasowy, nie znudzi mi się za 3 lata i będzie pasował też do innych mebli jeśli kiedyś postanowię zmienić kuchnię.

Pieczenie z użyciem pary
Bułki upieczone z wykorzystaniem funkcji parowej, następnie na termoobiegu

Pieczenie parowe

Po raz pierwszy miałam okazję zobaczyć, jak to działa kilka lat temu, najpierw kiedy piekłam chleb przy okazji mojej książki o chlebie, a później, kiedy firma zaprosiła mnie, żebym upiekła chleb w programie „Tajemniczy składnik”. I to było super odkrycie. Ale używa się jej także do pieczenia potraw, które powinny być chrupiące z zewnątrz, a wilgotne w środku (np. kurczak). Ta funkcja to połączenie gorącego powietrza i pary – do wysuwanej szuflady wlewamy wodę, wybieramy funkcję parową (jest kilka stopni wilgotności). Bułki (na zdjęciu) piekłam przy użyciu pary wlewając ok. 200 ml wody, następnie, gdy woda została wykorzystana, użyłam termoobiegu, żeby bułeczki zrumienić. Wskaźnik na wyświetlaczu pokazuje, ile jest w urządzeniu wody i sygnalizuje, kiedy trzeba ją dolać.

Kaczka pieczona z użyciem termosondy
Na wyświetlaczu jest aktualna temperatura wypieku w środku

Termosonda

Wcześniej używałam kuchennego termometru, którym mierzyłam temperaturę pieczonego mięsa (ja akurat piekę kurczaka i kaczkę). Mierzyłam co kilka minut, co bywa dość kłopotliwe. Termosonda jest sprytnym rozwiązaniem, gdyż umieszcza się ją w pieczonym mięsie, a kiedy osiągnie ono wewnątrz odpowiednią temperaturę, piekarnik sam się wyłącza. Piekłam przy jej użyciu kaczkę (na zdjęciu). Temperatura upieczonego mięsa to w tym wypadku 80-90 st C: ustawiamy na wyświetlaczu pożądaną temperaturę, wbijamy końcówkę termosondy do mięsa, a kiedy mięso ją osiągnie, piekarnik sam się wyłącza. Ustawianie temperatury jest precyzyjne, można skorzystać z różnych opcji w zależności od tego, co pieczemy.

Aqua Clean

Jeśli ktoś regularnie piecze w piekarniku to wie, co oznacza np. przypalone na jego dnie masło, które wypłynęło z tortownicy podczas pieczenia ciasta. Szorowanie tego to dla mnie zwykle utrapienie. Funkcja Aqua Clean polega na tym, że na dno piekarnika wlewamy wodę, nastawiamy temperaturę 90 st C i po 30 minutach zabrudzenia są elegancko odmoczone, a my możemy wytrzeć je przy pomocy szmatki. Żadnego szorowania i używania mocnej chemii.

Podsumowanie

Z wyboru tego konkretnego modelu jestem zadowolona. Bazując na moich poprzednich, dobrych doświadczeniach z tą marką, wierzę w to, że i ten egzemplarz posłuży mi długo, a jedyne, co będę musiała zrobić, to wymienić żarówkę raz na kilka lat. Aha, zapomniałabym. W tym piekarniku jest możliwość włączenia lub wyłączenia oświetlenia podczas pieczenia. Nie musi świecić się cały czas (bo i po co, tak naprawdę). Urządzenie jest ergonomiczne, wygodne w obsłudze i ładne. Wszystkie funkcje, w które wyposażony jest piekarnik są dla mnie jasne i czytelne i używam ich. Nie potrzebuję bowiem 20 zaprogramowanych opcji pieczenia, z których wykorzystam np. 1. Mogę powiedzieć więc, że jest „skrojony na moją miarę” i zaspokaja wszystkie potrzeby domowego piekarza.

Jestem również zadowolona z… przejrzystej i jasnej instrukcji obsługi. Wszystkie funkcje są konkretnie opisane, łącznie z pieczeniem poszczególnych potraw, dzięki czemu można zejść z utartych ścieżek i zrezygnować ze swoich przyzwyczajeń i spróbować czegoś innego. Instrukcja odpowie np. na takie pytanie, jak w jakiej temperaturze i jak długo piec pomidory, na jakim poziomie piec ciasteczka, jak odgrzewać na parze np. makaron z sosem (130 st C, 10-15 minut) czy jak suszyć grzyby na termoobiegu. Jest też funkcja rozmrażanie czy też podane temperatury dla poszczególnych mięs w przypadku użycia Termosondy.

Ciekawą rozwiązaniem jest termoobieg wilgotny dzięki czemu wypieki nie będą suche. Producent nawet pisze o konkretnych formach i blachach, jakie zaleca się w tego typu pieczeniu, ale, bez obaw, są to zwykłe blaszki dostępne w sklepie, np. „forma do tarty w ciemnym kolorze matowa, 28 cm.”

To chyba tyle. Jestem zadowolona, cieszę się z wyboru i piekę codziennie.

Model, który mam to: EOC6H71Z

9
Previous Post
Next Post