Risotto z kurkami

Powrót do szkoły zaskoczył nas nagłą zmianą pogody. Czekałam na to. Wyjęłam z szafy wełniany sweter, przejrzałam w internecie ofertę na ciepłe kapcie i zabrałam się za planowanie wczesnojesiennych dań. Latem, kiedy było tak gorąco, miałam chwile zwątpienia i czasem zadawałam sobie pytanie: czy przestałam już lubić gotować? Ale wystarczył jeden chłodny dzień, by na nowo odkryć radość z robienia domowych, kojących dań.

Wymarzyłam sobie risotto z grzybami, bo robienie go jest jedną z najbardziej przyjemnych rzeczy w kuchni. Jak medytacja: trochę bulgoczącego bulionu, potem czekamy, delikatnie mieszamy, znowu bulion i znowu czekanie. Nie można sobie gdzieś pójść, zająć się czymś innym. Risotto wymaga bycia tu i teraz, ale to tu i teraz trwa tylko pół godziny.

Przeszłam bazar wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu grzybów, ale pustka. Za sucho w lasach, znalazłam tylko kurki. W domu trzymam na „czarną godzinę” słoik suszonych prawdziwków od Teściowej z Wielkopolski, które postanowiłam wykorzystać do risotto.

Wertowałam książki w poszukiwaniu czegoś ekstra, by ostatecznie dojść do wniosku, że to, czego najbardziej mi dziś trzeba, to coś prostego, dobrze skomponowanego, bez zbędnych dodatków. Takie proste dania mają jednak to do siebie, że wymagają składników najlepszej jakości: mało, ale dobre.

Od kiedy sięgam pamięcią, zawsze, ale to zawsze mam w domu opakowanie włoskiego ryżu do risotto. Moim zdaniem żaden inny rodzaj ryżu się do tej potrawy nie nadaje. Lubię tę postać delikatnego al dente, małe ziarenka, które idealnie chłoną sos. Nie rozgotowują się i są kremowe w smaku. Ryżu carnaroli marki Gallo używam od kiedy zaczęłam sama gotować, będzie ponad 20 lat, a firma została założona w 1856 roku. Logo z kogutem powstało w 1940 roku, a firma jest dziś liderem w sprzedaży ryżu do risotto.

Kiedy zaczęłam szperać w poszukiwaniu informacji o Gallo, okazało się, że jak to Włosi, mają wiele rodzajów ryżu, np. Riserva  czy Gran Riserva, które są sezonowane przez rok, dzięki czemu lepiej chłoną aromaty z dodatków, których używamy do gotowania. Dziś skorzystałam z bardziej dostępnego Carnaroli Premium, który bez większego problemu kupuję w moim spożywczaku.

Risotto z kurkami

Podstawą udanego risotta jest ryż dobrej jakości i cierpliwość. To danie, które trzeba delikatnie podlewać bulionem, lekko mieszać, by na końcu dodać do niego masło i Parmezan. Ważna jest kremowa konsystencja – risotto nie może być ani za suche, ani nie powinno być też zupą ryżową. Ja gotuję je na malutkim ogniu, a kiedy uznam, że to już, zdejmuję je z płyty, dodaję masło i ser, szybko przekładam do miseczek i podaję. Jeśli mi trochę zostanie, robię arancini – ryżowe kulki z serem. Też pyszne.

Najlepsze i najbardziej intensywne w smaku jest risotto z prawdziwków, ale jeśli ich nie masz, użyj np. kurek. Będzie lżejsze, ale równie pyszne.

Z podanej ilości wychodzą 3 duże lub 4 mniejsze porcje

Składniki

  • 220 g ryżu do risotto (użyłam Carnaroli Premium marki Gallo)
  • 1 średniej wielkości cebula, obrana i bardzo drobno pokrojona
  • 1 łyżka masła i 1 łyżka oliwy
  • 250 g grzybów (użyłam kurek)
  • 50 g suszonych prawdziwków (namoczonych w wodzie przez minimum godzinę, następnie odcedzonych na sitku – płyn zostawiamy, dodamy go do risotta)
  • 1 litr wywaru (najlepiej ugotować wywar warzywny albo użyć wywaru drobiowego. Jeśli nie masz, możesz użyć eko kostki warzywnej, choć polecam dać połowę zalecanej przez producenta ilości)
  • 50 g świeżo startego Parmezanu
  • 40 g masła
  • zioła: świeży tymianek, kilka igiełek rozmarynu, 3 łyżki świeżo posiekanej natki pietruszki
  • sól i pieprz do smaku

Przepis

  1. W płaskim rondlu rozpuścić masło, dodać oliwę (można też robić na samym maśle), dodać cebulę i zeszklić ją przez około 5-7 minut. Cebulka powinna być zeszklona a nie podsmażona, to ważne 🙂
  2. Kurki namoczyć w wodzie z solą (żeby pozbyć się piachu), następnie je wyjąć i osuszyć na ściereczce. Pokroić i dodać do rondla. Dodać drobno posiekane zioła: tymianek i rozmaryn (jeśli go dodajemy), natkę dodamy później. Gotować 5 minut, następnie dodać ryż, wymieszać, gotować minutę.
  3. Bulion podgrzać, by był gorący i przy pomocy łyżki do zupy (lub innej łyżki o większej pojemności) wlewać go po łyżce do ryżu. Kiedy ryż wchłonie płyn, dodawać kolejną łyżkę, a potem następną. Cały proces gotowania od momentu dodania ryżu powinien wynieść 16-18 minut. Risotto jest ugotowane, kiedy ryż będzie miękki i kremowy, ale nie rozgotowany. Ma pozostać al dente.
  4. Zdjąć garnek z ognia, dodać natkę (trochę zostawić do przybrania), masło i ser (trochę zostawić do podania). Spróbować i ewentualnie dosolić oraz doprawić świeżo mielonym pieprzem (dla mnie to ważne i dodaje potrawie tego „czegoś”).
  5. Przełożyć do miseczek, udekorować natką i Parmezanem.

Smacznego!

13
Previous Post
Next Post