Przewodnik miłośników chrząszczy

„W uczeniu się chodzi nie o to,
by być nauczonym,
ale by się przebudzić.”*

„Senegalski działacz na rzecz ochrony przyrody Baba Dioum powiedział kiedyś, że chronimy tylko to, co kochamy, a kochamy tylko to, co znamy, a znamy tylko to, czego nas nauczono. Wiedza jest kluczem do skutecznej ochrony. Im więcej jest na świecie ludzi, którzy znają owady i zamieszkiwane przez nie środowiska, tym większej liczbie osób będzie zależało na ich zachowaniu.”*

Kiedy byłam bardzo, bardzo mała, lubiłam bawić się na działce moich dziadków. Moje zabawy koncentrowały się głównie na poszukiwaniu żab, dżdżownic i chrząszczy. Byłam dzieckiem, które nie uciekało przed pająkiem, raczej… wrzucało mu muchę do pajęczyny, żeby zobaczyć, co się stanie…
Kiedy byłam nieco starsza, na działkach sąsiadów moich dziadków, wyposażona w butelkę z denaturatem zbierałam stonkę z ziemniaczanych krzaków. Jej, ile tego było! Do dziś pamiętam ten zapach i dotyk stonki. Czy reaguję na to z obrzydzeniem? Bynajmniej. Traktuję to jako przygodę, wiedzę, którą zdobyłam jako dziecko.
Ciekawość świata roślin i zwierząt została mi do dziś, a nad tymi najmniejszymi chętnie się pochylam w lesie lub na działce.  Moje córki od pierwszych spacerów uczyłam szacunku dla przyrody, chciałam, żeby nie bały się pająków i wspólnie szukałyśmy odpowiedzi na zagadki przyrody.

Mam w domu całkiem spory zbiór książek o odkrywaniu przyrody, rozpoznawaniu zwierząt po ich tropach, a teraz doszła do tego najnowsza pozycja: „Przewodnik miłośników chrząszczy”.

Czy lubisz świetliki? Podejrzewam, że tak. Kto ich nie lubi? Świetliki są magiczne i bajkowe. Nigdy nie zapomnę, kiedy zobaczyłam je pierwszy raz w życiu. Wyobrażałam sobie, że fruwają trzymając w łapkach małe latarenki. Te latarenki czasem gasły. Świecą na żółto, zielono, jasnoczerwono lub niebieskobiało. Badania tych stworzeń wykazały, że im jaśniej świeci samiec, tym bardziej podoba się samicom. Jak zwabić świetliki do własnego ogrodu, co zrobić, żeby chciały w nim zamieszkać? Możesz zostawić kępy wysokiej trawy, bo na wysokich źdźbłach czekają, świecąc, na swoich partnerów. Możesz założyć oczko wodne, bo one, oprócz tego, że lubią wodę, żywią się owadami i ślimakami żyjącymi w wilgotnych miejscach. A po co to wszystko, czy tylko dla magii i zabawy? Nie tylko. Świetliki giną przede wszystkim z powodu działalności człowieka: stosowaniu środków owadobójczych czy oświetlaniu nieba sztucznym światłem.

Czy wiesz, że wołek zbożowy, który tak chętnie konsumuje w naszych domach orzechy czy mąkę, to też chrząszcz? Może kiedy poznasz jego zwyczaje, łatwiej Ci będzie pozbyć się go z kuchennych szafek?

Co mnie obchodzi jakiś chrząszcz, pomyślisz sobie. „Każda istota żywa odgrywa w ekosystemie jakąś rolę niezbędną do prawidłowego funkcjonowania naszej planety. Strach pomyśleć, co się stanie, jeśli w najbliższych latach utracimy niektóre gatunki organizmów. Mało kto zauważy zniknięcie jakiegoś chrząszcza, ale skutki tego odczuje cała przyroda, zubożona na przykład o źródło pokarmu dla małych ssaków i ptaków, zapylacza kwiatów czy zjadacza odchodów. Nie wiemy, jak ona sobie z tym poradzi. (…) przyczyną większości strat w przyrodzie jesteśmy my, ludzie”.*

A czy wiesz, że na świecie więcej roślin jest zapylanych przez chrząszcze niż przez pszczoły?

Taki jelonek rogacz, na przykład, dziś jest coraz rzadziej i rzadziej spotykany w Anglii z powodu zanikania leśnych siedlisk, w których żyje i… mody na uporządkowane ogrody. Jest pożyteczny, żyje pod ziemią, gdzie przez pięć lat swojego życia w postaci larwy zjada butwiejące drewno.

To niezwykle interesująca książka dla młodych i starszych czytelników, ale napisana z myślą o dzieciach i młodzieży. Ja znalazłam w niej wiele ciekawych wiadomości i pretekstów do rozmowy z córkami. (Pomijając to, że sama czytam takie książki dla własnej przyjemności i zaspokojenia ciekawości). Odkrywa przed czytelnikiem tajemnice przyrody i pomaga zrozumieć, dlaczego warto ją chronić tu i teraz.

Starannie wydana, w twardej oprawie, na kredowym papierze, z ładnymi, szczegółowymi ilustracjami. Napisana ciekawym (nie nudnym i nie moralizatorskim) językiem. Na końcu słowniczek entomologiczny z pojęciami użytymi w książce. Mnóstwo ciekawostek, trochę historii, zwyczaje zwierząt i ich tajemnice.
Autorka zachęca do wypraw w poszukiwaniu chrząszczy (np. o jakiej porze roku i dnia należy się wybrać, żeby spotkać określony gatunek), uczy, jak zbudować hotel dla owadów. Z lektury dowiemy się też, jaki jest cykl ich życia i jak przygotować „ekwipunek entomologa”. Co ciekawe, autorka przez trzydzieści lat swojego życia nie lubiła (bo bała się) chrząszczy, a potem, poznając ich zwyczaje, postanowiła szerzyć wiedzę na ich temat, by chronić naszą planetę. Polecam!

*”Przewodnik miłośników chrząszczy”
Autor: M.G. Leonard, ilustracje: Carim Nahaboo
Wyd. Wilga 2019
Tłum. Michał Brodacki

 

7
Previous Post
Next Post