Pizza na cienkim, chrupiącym cieście

Już kilka razy podawałam przepis na pizzę, ale od ostatniego razu nasze umiejętności w tej kwestii poszły nieco do przodu, więc postanowiłam zrobić to jeszcze raz 😉

Mamy niedaleko całkiem niezłą pizzerię (Ciao a Tutti), ale wybranie się tam z całą ekipą, czasem jęczącą, bywa ponad moje siły i cierpliwość. Ostatnio snuliśmy się po dzielnicy debatując co dziś na kolację? i padło na pizzę. A z czym byś chciał? A z czym byś chciała? Zazwyczaj każdy chce z czymś innym, więc po drodze szybkie zakupy i działamy.

Kiedyś, żeby zrobić pizzę, MUSIAŁAM mieć mąkę włoską. Aż pewnego dnia mąka się skończyła i miałam w domu zwykłą szymanowską. A była niedziela, a w niedzielę wszystkie sklepy w naszej dzielnicy są nieczynne. Cóż było robić. Z bólem serca sypałam mąkę do miski, zagniotłam ciasto, a Pan Inżynier i dzieci robili resztę. Byłam pewna, że z takiej zwykłej mąki będzie na pewno gorzej, ale myliłam się. Zrobiliśmy cieniutką, chrupiącą pizzę, tak pyszną, że och i ach. Od tamtej pory nie zawracam sobie głowy kupowaniem mąki po trzynaście złotych za kilo.

Myślę, że jest kilka rzeczy, które są ważne.

Kamień do pizzy

Obiecałam niedawno, że pokażę, jak wygląda taki kamień, bo od ostatniego razu, kiedy o nim pisałam, minęło już trochę czasu, a ja zdążyłam zniszczyć co najmniej pięć takich kamieni. Ten, którego teraz używam, jest prostokątny, niezbyt gruby (ma ok. 1,5 cm), kupiłam go na allegro za ok. 50-60 zł. To kamień szamotowy, taki matowy w dotyku. Producenci do kamienia dodają łopatę – my układamy na niej papier do pieczenia, na tym ciasto, dodatki i hop do pieca.

Kamień, którego używam jest, delikatnie mówiąc, trochę zniszczony, bo oprócz pizzy pieczemy na nim bułki, podpłomyki, a czasem nawet ciastka. Odkryliśmy, że najlepsze efekty są wtedy, kiedy leży on bezpośrednio na dnie piekarnika – wtedy pizza piecze się równomiernie i spód jest chrupiący i ładnie podpieczony. Układanie kamienia np na środkowej półce często kończyło się tym, że z wierzchu pizza była upieczona, a spód pozostawał lekko surowy, a tego przecież nie chcemy.

Maksymalna temperatura piekarnika

U mnie to 250 st C. Rozgrzewam piekarnik około pół godziny przez włożeniem do niego pizzy, bo zależy mi na tym, żeby kamień był naprawdę bardzo gorący. Producenci kamieni zalecają max 180 st C, ale według mnie to trochę za mało (i być może dlatego używane przeze mnie kamienie mniej więcej po 1-2 latach pękają, ale cóż, pizza z zimnego pieca, to nie taka pizza, jaką lubię).

Cieniutko rozwałkowane ciasto

Naprawdę bardzo, bardzo cieniutko. U nas zajmuje się tym Mąż, ma więcej siły, a wałkuje zwykłym drewnianym wałkiem, nie bawimy się w sztuczki prawdziwych pizza masterów (na to może przyjdzie jeszcze czas, a może i nie 😉 ).

Dobry, niezbyt mokry ser

Czasem mozzarella na wagę okazuje się beznadziejna – płynie z niej tyle wody, że podczas pieczenia ciasto robi się mokre i niedobre. Warto więc wypróbować kilka różnych i znaleźć swój ulubiony. Ja jestem fanką sera koziego, ale wiem, że nie wszyscy podzielają mój entuzjazm.

Jeśli salami, to cieniutko pokrojone

Tak cienko jak bibułka, prawie przezroczyste. Nie lubię na pizzy twardej, dziwnej kiełbasy. Zresztą, nie jestem wielką fanką wędlin, więc jeśli kupuję salami do pizzy, wybieram włoskie, kupowane w delikatesach i pokrojone najcieniej, jak to możliwe.

Sos pomidorowy

Moim zdaniem to ważny element pizzy. Najchętniej sos robię dzień wcześniej i zostawiam, żeby się „przegryzł”. Nie robię go ze świeżych pomidorów, wolę pomidory z puszki. I im prościej, tym lepiej: pomidory, odrobina oregano, ząbek czosnku, sól i pieprz.

I to byłoby chyba na tyle. Wybaczcie te zdjęcia robione kalkulatorem 😉

Processed with VSCO with a6 preset

Pizza A.D. 2018

Cieniutki, chrupiący spód i bardzo krótki czas pieczenia. Warto (polecam bardzo, bardzo) zainwestować w kamień do pieczenia pizzy. Jeśli pieczecie często w domu, zapewniam, że warto.

Składniki

Ciasto na pizzę

/1 pizza o średnicy 25 cm, ja zwykle robię pizzę potrajając ilość składników podanych w tym przepisie/

120 g mąki (ok. 3/4 szklanki)
20 g świeżych drożdży
1/2 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki soli
1/3 szklanki wody
2 łyżeczki oliwy + 1 łyżka do posmarowania ciasta

Sos pomidorowy:

230 g pomidorów z puszki (lubię firmę Valfrutta)
1 łyżka oliwy
1 ząbek czosnku, drobno pokrojony
1/2 łyżeczki suszonego oregano
1/2 łyżeczka suszonej bazylii
1/4 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki soli
odrobina pieprzu

 

 

Przepis

Ciasto:

  • Wszystkie składniki zagnieść – można mikserem. Uformować kulę, posmarować ją łyżką oliwy i odłożyć do miski na 1 h do wyrośnięcia. Przykryć miskę ściereczką.
  • W tym czasie zrobić sos pomidorowy:

wszystkie składniki umieścić w garnuszku. Doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień i gotować 10 minut.

  • Wyrośnięte ciasto rozwałkować na kształt koła o średnicy 25 cm. Położyć na papierze do pieczenia. Posmarować sosem pomidorowym i układać na wierzchu dowolne składniki (mozzarellę, oliwki, szynkę, karczochy, pomidory….. co tylko chcemy).
    Piekarnik nagrzać do temp. 230-250 st C. Ja piekę pizzę na kamieniu, więc przed rozgrzaniem piekarnika umieszczam w niej kamień, a na nim piekę bezpośrednio pizzę. Jeśli go nie mamy, rozgrzewamy po prostu blachę.
    Wstawiamy pizzę do gorącego piekarnika i pieczemy ok. 8-10 minut.

Uwagi: piekarnik powinien być maksymalnie gorący. Dobrze jest nagrzać go nawet godzinę przed planowanym pieczeniem.
Jeśli mamy czas, warto, żeby pizza po rozwałkowaniu, a przed nałożeniem nadzienia, trochę odpoczęła i podrosła ok. 15 minut. Jeśli nie mamy czasu, robimy według przepisu.

23 komentarze
Poprzedni
Następny