Odwracany biszkoptowy jabłecznik

Ciasta biszkoptowe i ucierane to wspomnienie mojego dzieciństwa, bo robiło się ich w moim domu zdecydowanie najwięcej. Do dziś pamiętam, jak stałam na kuchennym stołku, ze starutkim mikserem w rękach i ucierałam jajka. Do dziś pamiętam też wszystkie rady i przestrogi: jajka ucieraj do białości, mąki nie miksuj za długo, bo ciasto nie wyrośnie. Ten rodzaj wypieków kojarzy mi się najlepiej, jest najbliższy mojemu kulinarnemu sercu. Wciąż robię stare szlagiery, które czasem lekko modyfikuję, jak dziś, kiedy zrobiłam biszkopt odwracany. Uwielbiam takie proste rzeczy – jajka od koleżanki Babci, jabłka z działki, masło z bazaru. Wystarczy później tylko to wszystko wziąć, utrzeć i upiec.

Odwracany biszkoptowy jabłecznik

Łatwe, tylko ważne: dokładnie i delikatnie. Uwagi w przepisie 🙂

Składniki

  • 4 jajka
  • 220 g cukru
  • ziarenka z 1 laski wanilii, łyżeczka pasty waniliowej lub cukier z prawdziwą wanilią
  • 200 g mąki pszennej plus 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ok. 5 niedużych jabłek (ok. 700 g)
  • masło i bułka tarta do formy

Przepis

  1. Jajka rozbić i oddzielić białka od żółtek. Białka ubić w misce, a kiedy będzie aksamitna piana, dosypywać powoli cukier, dodać wanilię i miksować na niskich obrotach.
  2. Dodawać po jednym żółtku, miksując bardzo delikatnie, żeby zachować strukturę piany.
  3. Wyłączyć mikser, mąkę przesiać przez sitko z proszkiem do pieczenia, dodać do masy i DELIKATNIE, ale DOKŁADNIE wymieszać (ważne, żeby nie miksować tego wszystkiego na szalonych obrotach, bo ciasto nie będzie puszyste. Ważne też, żeby zrobić to dokładnie 🙂
  4. Tortownicę (ja użyłam tortownicy o średnicy ok. 26 cm z kominkiem, ale może być też bez kominka) posmarować masłem, obsypać dokładnie tartą bułką. Piekarnik nagrzać do 180 st C.
  5. Jabłka obrać, pokroić na ćwiartki, następnie na plasterki i starannie ułożyć je w formie (tak, jak na zdjęciu) – jabłka będą potem na wierzchu, więc ważne, żeby rozłożyć je równomiernie.
  6. Wlać ciasto, wstawić do piekarnika i piec ok. 45 minut (po 30 minutach ciasto należy przykryć folią aluminiową). Ja sprawdzam, czy jest upieczone, wbijając w nie drewnianą wykałaczkę – jeśli jest sucha, to znak, że ciasto jest gotowe.
  7. Wyjąć z piekarnika, ostudzić w formie ok. 30 minut i delikatnie przełożyć do góry nogami na talerz. „delikatnie” to słowo klucz, bo jeśli będziemy odwracać gorące ciasto i robić to w pośpiechu, może się przykleić do dna (co widać na załączonych zdjęciach 😉 )
  8. Można oprószyć cukrem pudrem, choć z natury jest i tak słodkie.
  9. Smacznego!
12
Previous Post
Next Post