Moje ciasto numer jeden. Najprostsze i najszybsze. Biszkoptowe z owocami.

Zacznę może od tego, że oczywiście kocham różne wymyślne i fikuśne torty. Kocham jeszcze bardziej, jeśli wiem, że wymagają bardzo dużo pracy. Jem je wtedy z nabożną czcią. Jednak uświadomiłam sobie ostatnio, że najchętniej i najbardziej łapczywie jem ciasta biszkoptowe. Te wszystkie puszyste jak gąbka, pachnące wanilią i żółtkami wypieki z zatopionymi owocami. Może to za sprawą moich dzieci, które, kiedy mają coś bardziej skomplikowanego na talerzu, próbują to rozłożyć na składniki pierwsze. Osobno krem, osobno owoce, osobno ciasto i kruszonka. Ach, nie jest to elegancki sposób konsumpcji, moje dzieci.

Dziś zapowiedzieli dwudniowy brak wody. To znaczy zapowiedzieli go już ze dwa tygodnie temu, bo na całej ulicy wymieniają rury, ale dziś miał nastąpić ten dzień. Zawsze tak mam, że w obliczu jakiejś czasowej spinki, muszę sobie udowodnić, że jestem w stanie coś szybko zrobić. A w każdym razie szybciej niż do tej pory. To jak wbieganie po schodach na dziesiąte piętro, za każdym razem o pół sekundy prędzej. W dodatku wczoraj kupiłam śliwki i gość mnie zapytał na bazarze: Takie bardziej dojrzałe? „Taaaa…” odpowiedziałam, nie spodziewając się, że te bardziej dojrzałe oznaczają dżem w ciągu najbliższych kilku godzin. Takie dojrzałe, że hej. Musiałam więc je przerobić natychmiast, zanim wyłączą wodę i zanim nad miską z owocami zaczną krążyć krwiożercze owocówki.

To ciasto robi się jakieś 10 minut. Serio. 10 minut pracy, potem na 40 do piekarnika i jemy. To był zawsze mój ulubiony przepis, ale zupełnie nie mam pojęcia, jak to się stało, że nigdy go Wam nie podałam.  Nadrabiam więc zaległości. Można użyć dowolnych owoców, byle nie przesadzić z ilością, bo wtedy zakalec murowany. Zaraz mnie też ktoś zapyta, co to znaczy, że to ciasto biszkoptowe, przecież w prawdziwym biszkopcie NIE MA proszku do pieczenia.  No więc umówmy się, że to jest taki trochę oszukany biszkopt. Podstawą sukcesu są świeże jajka i dobrze ubita piana z białek oraz to, żeby później nie miksować wszystkiego zbyt długo.

Biszkoptowe z owocami

Przepis pochodzi z mojego rodzinnego kajetu

Składniki

  • 5 jajek
  • 130 g cukru
  • cukier z prawdziwą wanilią lub łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii albo nasionka z 1 laski wanilii
  • 5 (czubatych) łyżek mąki pszennej plus 1 łyżka mąki ziemniaczanej plus 1 łyżeczka proszku do pieczenia – wymieszane i przesiane przez sitko
  • ok. 300 g owoców (użyłam tym razem śliwek ulenek, węgierek, malin i borówek – nadają się każde owoce. Jeśli mrożone – nie rozmrażamy ich przed położeniem na cieście)

Przepis

Białka oddzielić od żółtek. Białka umieścić w dużej misce i zacząć je ubijać na coraz wyższych obrotach, dodając stopniowo cukier i wanilię. Masa musi być solidnie ubita i lśniąca.

Następnie dodawać na zmianę po jednym żółtku i mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Miksować niezbyt długo na niskich obrotach, do dokładnego połączenia się składników.

Piekarnik nagrzać do 180 st C.

Tortownicę z wyjmowanym dnem o średnicy 26-28 cm posmarować masłem i obsypać tartą bułką (lub mąką). Wlać ciasto, na wierzchu ułożyć owoce (śliwki przepołowione i wydrylowane nacięciem do góry). Staramy się to robić delikatnie, by puszysta masa nie opadła.

Wstawić do piekarnika i piec 40 minut.

Po upieczeniu zostawić w wyłączonym piekarniku przy uchylonych drzwiczkach, aż nieco ostygnie. Ciasto DELIKATNIE może opaść (tak z 1/2 cm, nie więcej).

Oprószyć proszę cukrem pudrem i smacznego <3

19
Previous Post
Next Post