Szarlotka z surowych jabłek

Najlepiej zgraną drużyną jesteśmy podczas powrotu z działki. Zaczyna się zwykle od marudzenia dzieci – jedno drugiemu coś wyrwało z ręki albo domaga się nieistniejącej (lub zjedzonej przez pierwsze dziecko chwilę wcześniej) kanapki. To co, zwijamy się do domu? Po drodze zaczynają przysypiać. Jak tam sytuacja? pyta mąż kierujący autem (od kiedy zajumali nam samochód, na działkę jeździmy autem na minuty). Odlot nastąpi za 4 minuty – informuję patrząc na bobasa, który powoli odpływa. Dojeżdżamy do domu, wnosimy toboły i teraz zaczyna się akcja. Kąpanie, wyjmowanie drzazgi ze stopy najmłodszej, w tym czasie jedna z czterech rąk gotuje kasze (dla jednej mleczna, dla drugiej bezmleczna), Mamo, przeczytaj mi bajkę… Nie, tata nie może mi przeczytać, tylko ty możesz! Sprawdzanie, czy któraś (albo my) nie ma kleszcza, ubieranie Ja chcę piżamę z Elzą! A kiedy wydaje się, że już już będą spały, sen nagle gdzieś umyka, a one jakby zostały przed chwilą naładowane nową energią. Na 100% albo i 110. Jest więc inspekcja szuflad z przyprawami, wyjadanie płatków owsianych prosto ze słoika. Aaaa, nogi mnie bolą – mówię ja. Mąż odpowiada, że jego też i że mogłyby już w końcu pójść spać, bo on chciałby chwilę serial ze mną obejrzeć. Więc ja czytam Średniej  na głos książkę, ale chyba za bardzo wczuwam się w akcję, bo zamiast usypiać, ożywia się coraz bardziej i po piątym razie „Lata Stiny” mówię basta, nie dam rady więcej. No dooobrze, mówi ona, układa się na poduszce i zasypia w try miga. W tym czasie mąż przynosi Najmłodszą. Wiesz, jak ją uśpiłem? Kazała mi się czesać. Hmn. Teraz wchodzi Najstarsza: Mamo, opowiadałam ci już o tym, że delfiny potrafią sobie nadawać imiona? 

A więc jest, cichy wspólny wieczór! Oglądamy „The crown”. Słuchaj, choć pójdziemy do kuchni, zrobimy te ogórki z książki Barona. Ty posiekasz, ja zrobię zalewę, szybko się uwiniemy i dokończymy film?  No dobra, mówi on. Robimy ogórki, a potem kimchi. Trzeba zrobić dwie zalewy i posiekać góry kapusty i dymki. I posprzątać. (ja bym pewnie odpuściła, ale mąż z Wielkopolski, więc…) Dochodzi pierwsza w nocy, ale dzielnie oglądamy serial.

a potem

jest niedziela, szósta rano, a ja stoję boso w kuchni i wylepiam ciastem dno tortownicy.

Nad morzem chodziliśmy do malutkiej kawiarenki, Swojskiej chatki, w której można było zjeść kawałek domowego ciasta. Podczas naszej pierwszej wizyty w witrynie stała wielka blacha szarlotki, która wyglądała dokładnie tak, jak powinna wyglądać szarlotka, ta domowa i prawdziwa. Nie lubię na wakacjach tych wszystkich drożdżówek z budek, więc byłam stęskniona za porządnym kawałkiem dobrego ciasta i ta szarlotka była właśnie tym, czego mi było trzeba. Moje dzieci, które zwykle zamawiają coś zupełnie innego niż ja, na końcu i tak grzebią widelcami w moim deserze. Oddałam im więc moją szarlotkę, a sama dojadałam po nich blok czekoladowy.

Wróciliśmy do Warszawy, a ja postanowiłam odtworzyć tamten smak. Jabłek powinno być więcej, ale ja miałam w domu tylko kilogram. Następnym razem spróbuję zrobić z półtora. Jeśli spód jest podpieczony, nie ma ryzyka zakalca. Wyszła pyszna.

Szarlotka z surowych jabłek

Składniki

  • 320 g mąki pszennej
  • 100 g masła, zimnego
  • 100 g cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki sody
  • ziarenka z 1 laski wanilii (lub cukier waniliowy)
  • 1 jajko
________
  • 1 płaska łyżka śmietany 18%
________
  • 1 kg jabłek (w tym przepisie użyłam papierówek)
  • 100-150 g cukru trzcinowego (do smaku)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/2 łyżeczki zielonego, mielonego kardamonu

Przepis

  1. W misie robota zmiksuj: mąkę, masło, cukier puder, sodę, wanilię i jajko. Powinna powstać kruszonka. Odłóż połowę, a do reszty dodaj łyżkę śmietany i zmiksuj przez 10 sekund.
  2. Blaszkę (w tym przepisie użyłam kwadratową o boku 23 cm, ale możesz użyć dowolnej o podobnych wymiarach, może to być też forma do tarty z wyjmowanym dnem) wyłóż papierem do pieczenia. Spód wylep ciastem.
  3. Piekarnik nagrzej do 190 st C. Wstaw blaszkę z ciastem i piecz 15 minut. W tym czasie jabłka obrane ze skórki zetrzyj na tarce o dużych oczkach. Przełóż jabłka do durszlaka i odciśnij sok (z papierówek odcisnęłam ok. 200 ml soku). Sok nie będzie potrzebny do tego przepisu.
  4. Starte jabłka wymieszaj z przyprawami i cukrem.
  5. Podpieczony spód wyjmij z piekarnika, ułóż na nim jabłka, wygładź je łyżką. Na wierzch wsyp kruszonkę z miseczki. Wstaw do piekarnika i piecz 30-40 minut (ciasto jest gotowe, kiedy wierzch będzie złoto-rumiany).
Smacznego!
41 komentarzy
Poprzedni
Następny